Felieton,Hip Hop

Oldschool to nowy newschool? Wraca moda na “stary” rap czy nigdy nie minęła?

Politolog Na Rapie -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Politolog Na Rapie

Oldschool to nowy newschool? Wraca moda na “stary” rap czy nigdy nie minęła?

Ostatnio myślałem tak cztery lata temu, gdy na scenie z hukiem sampli zadebiutował Otsochodzi. Kiedy patrzyłem na reakcje, jakie wzbudza u słuchaczy jego pierwsza legalna płyta „7”, wydana jeszcze w Lekter Records, to zacząłem się zastanawiać, czy aby nie powinienem niedługo napisać, że „oldschool is a new newschool”. Pamiętam, że komentarze słuchaczy były bardzo emocjonalne. Wielu skupiało się na tym, że nagle pojawił się młody utalentowany raper z „dobrym rodowodem” (cała historia znajomości z Pelsonem i Włodim), który nie ukrywa swojej miłości do oldschoolowych brzmień. Młody, dzielny, z wartościami, miał być przeciwwagą dla zblazowanych, rapujących głównie o ciuchach i dragach młodzieńcach, którzy wyrastali jak grzyby po deszczu.

Bańka strzeliła z takim hukiem, że prawie spadłem z krzesła

O ile ja ze swoim gustem mogłem zrozumieć kierunek, jaki na nowym „Nowym Kolorze” postanowił obrać raper, tak inni zaczęli szukać żyletek. Niemal ekspresowe przeobrażenie się ze snującego się na szarym klipie młodzieńca, w tętniącego życiem i (nowym) kolorem, było, dla niektórych, gorsze niż występ polskiej reprezentacji na mundialu w Rosji. I o ile znów -mnie ta płyta się bardzo podobała – tak już kolejna („Miłość”) nawet dla mojej otwartej głowy była nie do przyjęcia. Głównie ze względu na fatalny poziom treści.

Bańka strzeliła z takim hukiem, że jednak spadłem z krzesła

A obok krzesła leżała płyta Kaliego. Rapera, który nigdy nie był w kręgu moich muzycznych zainteresowań. Raz, że #Firma, dwa, że #GanjaMafia. Takie klimaty od razu mnie odstraszają, bo wiem, że raczej na pewno nie znajdę tam nic dla siebie.

Przechodziłem więc raczej obojętnie wokół kolejnych krążków rapera wyłącznie zerkając na klipy. Zauważałem jednak powolną ewolucję w stylu, trochę na wzór tej, jaka dokonała się u Palucha. Z takim szerokim fanbasem raczej nie powinno stosować się drastycznych zmian. Kali powoli więc kombinował z flow i poszerzał współpracę o producentów, których postrzegamy raczej jako tych reprezentujących „nową falę”, a wszystko spotykało się z bardzo dobrym odbiorem, co dobitnie pokazują cyferki w polu wyświetlenia i sprzedaż. (W naszym cyklu gotowaliśmy nawet „30 KMH” z FLVLXSSem)

Przyszedł 2019, a ja, znokautowany otaczającą beznadzieją, postanowiłem sprawdzić leżący obok mnie krążek i znów zacząłem zastanawiać się czy to aby nie jest TEN MOMENT. Moment, w którym raper, który trafia do bardzo szerokiego grona odbiorców, wydaje zajebiście oldschoolowy krążek na zajebistych bitach Magiery, generując większe zainteresowanie i zapotrzebowanie na muzyczne katharsis.

To nie jest pytanie czy oldschool znów będzie modny, tylko kiedy będzie modny i czy w ogóle polski raper ma szansę na to, by dokonać zmian w kierunku, w którym podąża nasza scena. Czy dorobiliśmy się już tak silnej postaci na scenie, która swoją twórczością mogłaby zmienić jej bieg? Nie daję odpowiedzi. Pytam, bo jestem ciekaw, szczególnie waszego zdania – zapraszam do dyskusji pod linkiem do tego tekstu na naszym Facebooku.

Chuj mnie obchodzi kto tam sądzi, że dzierżawi tron
Każdy Beezy, Beezy fortunę ma na wizji
Dzieciaki nie kumają kto to Biggie, ale mają Yeezy
Take it easy, weź nie świruj, bo ja w rapie jak na misji
A po co żeście tu przyszli se tylko nabić licznik na moment
Te numery się przedawnią niedostępny abonent
A dla moich ludzi klasyk, jak 9-0 maxy
Zataczam pętle #matrix, czekałem na te czasy

Fot. Kali x Magiera – My / YouTube

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
A$AP Rocky oskarżony o pobicie! Przyjedzie na Open’era? „My tylko odpowiedzieliśmy na atak”

„I be that pretty mothafucka” – nawija w swoich kawałkach. I nie po raz pierwszy udowadnia, że ma rację, a tym razem nie wygląda to na żarty. Do sieci wyciekło nagranie, na którym rzekomo to właśnie Flacko, razem ze swoją ekipą, pobił pewnego mężczyznę, a następnie krwawiącego zostawił na ulicy i zmył się z miejsca zdarzenia, zanim przyjechała karetka.

Cała akcja miała miejsce w niedzielę w nocy, w centrum Sztokholmu, po tym, jak w restauracji Max, raper miał zniszczyć pewnemu mężczyźnie słuchawki, co doprowadziło do dyskusji między grupą a dwoma innymi osobami. Wspomniany mężczyzna wyszedł za nimi z lokalu i straszył, że wezwie policję, po czym doszło do rękoczynów. Do nagrania z tego zdarzenia dotarł serwis TMZ – możecie obejrzeć je TUTAJ.

Jakby tego było mało, do sprawy włączyła się jeszcze znajdująca się tam kobieta i oskarżyła jednego z chłopaków z grupy Rocky’ego o to, że wcześniej miał złapać ją za tyłek.

Sytuacja nie została jeszcze oficjalnie rozwiązana. Nie wiadomo też, jak duże zarzuty usłyszy raper, który tłumaczy, że on i jego przyjaciele po prostu odpowiedzieli na atak. Mamy więc nadzieję, że sprawa nie była na tyle poważna, jak przedstawiają ją świadkowie i przypominamy, że już za dwa dni A$AP Rocky, po raz drugi zresztą, pojawi się w Gdyni na Open’erze! Albo… no albo się właśnie nie pojawi.

fot. kadr z klipu „Peso”, youtube.com/ASAPROCKYUPTOWN

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Chillwagon Challenge na finiszu! Nowy członek już wkrótce? Jedyna taka akcja w Polsce!

Ekipa zaistniała w świadomości słuchacza niecały rok temu, tytułowym kawałkiem, który od razu wystrzelił i wykręcił spore liczby (dziś prawie 11 mln wyświetleń). Ostatnio puszczona „@” zapowiada się na hit lata. U nas można było przeczytać o perspektywie poszerzenia składu o Parysa Platynova…

4 lutego na social mediach ekipy pojawiło się ogłoszenie. Chillwagon Challenge

Wywołało to niemałe zainteresowanie i przyciągnęło wielu raperów, których kawałki dosłownie zalały youtube 1 maja. Akcja nie tylko pozwoliła pokazać się większej liczbie odbiorców dzięki wrzutkom na Facebooka czy instagrama wagonu, ale i zebrać spore liczby pod swoimi kawałkami. Na przykład Olszakumpel wylądował z milionem pod „chillrocket”.

W międzyczasie pojawiło się sporo głosów zarzucających Borixonowi brak wyłonienia obiecanych wygranych czy brak nagród, na co ten odpowiadał, utrzymując, że wszyscy są wygranymi, a promocja to nagroda…. ale to jeszcze nie koniec challenge’u

Oczywiście, że poza konstruktywną opinią i wyświetleniami skład planował coś jeszcze. „Największa ekipa w Polsce” zaskoczyła nas ogłaszając, że: (…) właśnie w Płocku odbędzie się wielki finał akcji #ChillwagonChallenge! Na Polish Hip-Hop Festival swoje umiejętności zaprezentuje aż 12 raperów, którzy zostali wyróżnieni przez całą ekipę CHW. Wśród nich znaleźli się reprezentanci różnych scen i styli. Przekrój wszystkiego, co najważniejsze we współczesnym rapie, różny wiek uczestników, wiele inspiracji i jeden, wspólny cel – wzniesienie polskiego rapu na jeszcze wyższy poziom – ujawnił Borixon.

Wśród zaproszonych znaleźli się: Habit, olszakumpel, Leon, kudzinsky, flamma.flame, ARK, Ten Preston, Brzoza x lechu, check, Ajman, bartolo, kubbini.

Obecnie supergrupę tworzą: Borixon, Zetha, Kooza, Reto, Żabson (przy okazji, ma dziś 25-te urodziny. Sto lat!), SecretRank oraz Kizo, ale po całej akcji i wspólnych koncertach to się może zmienić. Kogo typujecie? Kto z tej dwunastki ma szansę zostać z Chillwagonem na dłużej?

Do usłyszenia!

Foto. kadr z klipy „chillwagon – @” youtube/chillwagon i facebook/chillwagon

Zostaw komentarz