Hip Hop,News

Post Malone pracuje nad własnym winem inspirowanym kartami tarota!

Klementyna Szczuka -
Hip Hop,News - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Post Malone pracuje nad własnym winem inspirowanym kartami tarota!

Post Malone przy okazji piątkowej premiery jego najnowszego albumu “Hollywod’s Bleeding” był gościem audycji Apple Music Beats 1, a wywiad ten odbył się… w winnicy we francuskiej Prowansji. A to dlatego, że raper pracuje aktualnie nad kilkoma nowymi, niezwiązanymi z muzyką projektami.

Post opowiedział między innymi o tym, że zamierza wypuścić serię różowych win, jednocześnie z linią marihuany i marką ubrań. Raper pochwalił się nawet prototypem tego pierwszego, a wino nazywać się będzie Maison Number Nine. Jak tłumaczy, wpadł na ten pomysł, oglądając pewien straszny program, w którym była mowa o kartach tarota:

Usłyszałem, jak wspominają o dziewięciu mieczach, zrobiłem mały reaserch i chodziło tam o niepokój (…) Chciałem zrobić coś, z czym po długim stresującym dniu, kiedy nic nie wydaje się w porządku, możesz usiąść w domu.

Ale Post nie jest pierwszym raperem, który rozpoczął działalność na rynku alkoholowym. Stosunkowo niedawno G-Eazy został partnerem i dyrektorem kreatywnym Stillhouse Whiskey, a takie stare wygi jak Diddy i 50 Cent od lat współpracują z dwoma konkurencyjnymi markami wódki – Ciroc i Effen. Konflikt między nimi naturalnie przełożył się też na relacje między firmami.

U nas z kolei podobne współprace dotyczyły piwa. Alkopoligamia podjęła jedną z piwowarami z Witnicy, a StoProcent ruszyło z linią piw Stopro. Oba jednak nie przyjęły się na tyle, aby przetrwać. Myślicie, że w Polsce jest w ogóle nisza na “raperski” alkohol? Który raper ma taki fame, że nie musiałby się martwić o sprzedaż?

fot. kadr z filmu “Post Malone: ‘Hollywood’s Bleeding’ Interview | Apple Music”, youtube.com/Beats 1

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
“Taco nie ma nic do powiedzenia” – Koza nie przestaje krytykować sceny. Ma podstawy?

O tym, że Koza nie lubi gryźć się w język już wiedzieliśmy. Przekonaliśmy się o tym na przykład wtedy, gdy na długiej liście rzeczy, które według niego “należy j**ać” umieścił SB Maffiję. Raper, czy raczej “postmodernista”, jak powinniśmy go teraz określać, z Raszyna dorzuca nam więcej kontrowersyjnych opinii nie tylko o innych artystach, ale również społeczeństwie czy o postrzeganiu świata w nowym wywiadzie z Marcinem Flintem. A trochę ich jest.

Już w zajawce rozmowy mogliśmy przekonać się, że Koza niezbyt przychylnie patrzy na Białasa, który kategoryzuje kobiety na te, które należy szanować i na te, które można uprzedmiotowić. Zabawne, kiedy pada to z ust człowieka, który uważa, że “słuchacze polskiego rapu są głęboko upośledzeni”. To już przecież absolutnie nie wygląda na jakiekolwiek kategoryzowanie, prawda? Cytatem zawartym w tytule obrywa też Taco. “On chodzi na miasto, ogląda pijanych ludzi, a potem pisze kawałek” – argumentuje swoją tezę Koza. Temat Filipa wypływa jednak przy okazji krytyki jeszcze innego rapera. “Postmodernista” wytyka Bedoesowi nieścisłości z utworu “Chłopaki nie płaczą”. “Bedoes zrobił z siebie faceta. Patrzcie jaki jestem męski” – zaznacza Koza, twierdząc, że to kompletnie neguje treść kawałka, który w końcu miał być o tym, że faceci mogą płakać.

To jednak wciąż nie wszystko. Koza wychodzi też z apelem do wszystkich raperów. Uważa, że wszyscy twórcy powinni się przyznać, że nie są prawdziwi i oszukują w tekstach, by mogli z czystym sumieniem nagrywać kawałki. Twierdzi, że wszyscy ci, którzy nawijają o prawdzie i potrzebie posiadania świadomych słuchaczy, wcale poważnie o tym nie myślą.

Koza nie zawodzi nas również pod względem tego, w jaki sposób przekazuje swoje wszystkie poglądy. Proste tezy ubiera w trudne słowa i przytacza nazwiska artystów oraz myślicieli, których nie muszą znać wszyscy (chyba, że ta niewiedza, to właśnie jest to “upośledzenie”). Nie uważam, że to źle, wskazuje bowiem na wysoką erudycję rapera i ogromne oczytanie, ale nieco nie pasuje do tego, że sam nie uważa się za kogoś mądrzejszego od reszty, co sam z resztą przyznaje w rozmowie. Mało tego, kompletnie gryzie się z tym, co Koza mówi przy okazji opowiadania historii swojej depresji. “Większość ludzi nie za bardzo myśli i nie należy im na tym, żeby myśleć” – stwierdza raper. Nie nam to oceniać, ale my z pewnością możemy zaliczyć się do tej grupy, której zależy. A tutaj macie całą Flintesencję:

fot. kadr z klipu “Koza – Bulgur (duży napis HIT z Betonu przekopiuj) OFFICIAL VIDEO 2019”, YouTube.com/Bypass

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Malik Montana z własną siecią komórkową! Będzie jak z Tedefonem?

Hejterzy mogą Malikowi Montanie zarzucić wiele rzeczy. Mogą czepiać się hipokryzji w tekstach, przekręconego auto-tune’a czy zdecydowanie za daleko przesuniętej granicy dobrego smaku. Na pewno jednak nie mogą odmówić mu zmysłu do biznesu, ponieważ rapowy reprezentant Wrzeciona dobrze wie, jak robi się pieniądze. Zaraz udowodni nam to po raz kolejny, bo już niedługo wystartuje jego sieć komórkowa!

Tak, dobrze przeczytaliście, będziecie mogli sobie doładować telefon dzięki Malikowi. Raper już jakiś czas temu wspominał, że planuje otworzyć własną sieć komórkową, ale nie uraczył nas żadnymi konkretami. Temat został w zasadzie zamieciony pod dywan, ale wczoraj został spod niego wyciągnięty. Raper na swoim Instagramie, przy okazji prezentowania nowej kolekcji ekskluzywnej odzieży, nadmienił również, że “Tijara Mobile wkrótce rusza”.

Warto przypomnieć, że to nie pierwszy raz, kiedy polski raper decyduje się na biznes w branży komórkowej. Ponad dekadę temu ten trend rozpoczął Tede, który wówczas połączył swoje siły z Samsungiem, by na podstawie modelu E380 stworzyć “Tedefon”. Promował on dodatkowo jego płytę “Esende Myllfon”, a przy tym sam stał się kasowym hitem. Czy Malik na swoim pomyśle również rozbije bank?

Nie wiemy, kto jeszcze stoi za nadchodzącym projektem, ale możemy przypuszczać, że nie sam Malik. Odpalenie własnej sieci komórkowej to proces dużo bardziej skomplikowany i przede wszystkim znacznie droższy, niż wypuszczenie kolekcji ubrań z własnym logo (czy nawet limitowanej wersji telefonu). Liczymy jednak na to, że raper będzie miał decydujące zdanie przy tworzeniu marki oraz jej ofert, bo w takiej sytuacji będą one z pewnością nietuzinkowe. Myślicie, że znaleźliby się chętni na takie pakiety, jak “5 piguł i 30GB internetu” albo “15 pokemonów i nielimitowane rozmowy z całą ośką”? Ciekawe, ile jagodzianek trzeba będzie na to wyłożyć. No i są pewne problemy ze skrótem. Tijara Mobile to przecież nie to samo co T-Mobile. A może?

fot. kadr z klipu “Malik Montana – Mieli (prod.OLEK&GeezyBeatz)”, YouTube.com/#GM2LTV

Zostaw komentarz