Felieton,Hip Hop

R. Kelly wyjdzie z aresztu jeśli…wykupią go fanki [!]

Kajetan Szewczyk -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

R. Kelly wyjdzie z aresztu jeśli…wykupią go fanki [!]

R. Kelly dostarcza nam co najmniej tylu emocji, co kolejne wieści o współpracy Tekashiego z władzami. Okazuje się, że fanki są gotowe wspomóc Kellsa w zgromadzeniu miliona kaucji!

A przynajmniej jej części, bo całość wynosi milion dolarów, a R. Kelly musi wpłacić 10% tej kwoty, żeby móc oddychać na otwartej przestrzeni.

O tym, że wokalista jest w bardzo złej sytuacji, pisaliśmy TUTAJ. Oczywistym jest, że w obliczu takich reperkusji, wygodniej byłoby Kellsowi spędzić jeszcze trochę chwil poza aresztem, bo wygląda na to, że na odsiadkę jeszcze będzie musiał znaleźć czas. Od niewątpliwych uroków celi chcą go uchronić… fanki, które – pomimo oskarżeń, dokumentu dotyczącego tychże i otwartego napiętnowania wokalisty w mediach branżowych (i nie tylko) – R. Kelly wciąż posiada. Ma szczęście, bo – jak się okazuje – nie posiada pieniędzy. W tej sytuacji pewnie nie posiada się też z radości, bo fundusze, których teraz bardzo potrzebuje, mogą się szybko znaleźć.

Dobra, dobra, ale pewnie zastanawia Was wciąż stwierdzenie, że R. Kelly nie ma pieniędzy. Ano nie ma, nie płacił alimentów i czynszu. Jak wynika z analiz CNN, w sumie wychodzi, że jest ponad 300 tys. dolarów na minusie więc tym bardziej nie ma 100 niezagospodarowanych kafelków na kaucję. Co ciekawe, te dwie rzeczy się nie pokrywają i w teorii mógłby wpłacić część zabezpieczenia i zastanawiać się, co dalej, a 300 tys. dolarów długu by sobie gdzieś tam lewitowało (ten moment, kiedy zawiłości prawne stawiają prawo… ponad prawem). Kelly jednak tych pieniędzy nie ma. A przynajmniej nie jest w stanie ich pozyskać samodzielnie.

Patrząc jednak po tym, co wydarzyło się na Tweeterze po ujawnieniu informacji o kobietach chcących wpłacać kaucję – bardzo możliwe, że uda mu się to kolektywnie, bo zadeklarowanych fanek przybyło i wszystkie chcą pomagać. Co tam przestępstwa seksualne i miganie się od alimentów. Nic dziwnego, że Kells tak w siebie wierzy:

Ktoś powinien mu przypomnieć, że rzeczywistość bardziej przypomina inny utwór, w którym się udzielił. Różnica jest taka, że tym razem R. Kelly raczej nie uniknie kary.

fot. kadr z klipu „JAY-Z – Guilty Until Proven Innocent ft. R. Kelly”, youtube.com/JAY-Z

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton
Podwójne standardy: Komu (nie) wolno skręcać jointy

Meghan Markle nie ma łatwo. Były już pogłoski o tym, że nienawidzi księżnej Kate, że jej z kolei nienawidzi królowa Elżbieta (ta miała ponoć zaoferować Amerykance całkiem pokaźną kwotę 37 mln dolarów za rozwód z księciem Harrym jeszcze przed porodem), a nawet że - delikatnie mówiąc - nie przepada za nią ekipa pałacu Buckingham – na wszystkich szczeblach, od managerów, po służące. Nie lubi jej brytyjska prasa, która z lubością drukuje wciąż nowe pikantne nagłówki o życiu księżnej. Plotek nie brakuje. Ostatnio było nawet o tym, że…udaje ciążę (koronnym dowodem miały tu być zbyt szczupłe kostki Markle). No lekko nie jest.

Felieton,Hip Hop
Killer Mike na Netflixie: im dalej, tym gorzej

Zawsze podchodzę z dużym dystansem i jeszcze większą dozą sceptycyzmu do programów, które za cel stawiają sobie rozmowy o problemach rasowych. Mimo to postanowiłem dać szansę raperowi z Run The Jewels, który dostał na Netflixie swój autorski program. 6 krótkich odcinków i 6 różnych tematów, a z każdym coraz większy „zjazd”.