Hip Hop,News

Rufuz i Kabe jak Białas i Pezet? Raperzy zaprezentowali „Dres z krokodylem”!

Jakub Purłan -
Hip Hop,News - - Dodane przez Jakub Purłan

Rufuz i Kabe jak Białas i Pezet? Raperzy zaprezentowali „Dres z krokodylem”!

Rufuz najbardziej kojarzony jest ze wspólnych działań muzycznych z Małachem. Teraz czas na jego solową płytę o tytule „Design”. Premiera zapowiedziana jest na jesień tego roku.

Niedawno pisaliśmy o miłości Białasa i Pezeta do Nike, a teraz Rufuz nawija o swoich skojarzeniach z inną znaną marką… W sieci pojawił się utwór „Dres z krokodylem” z gościnnym udziałem Kabe. Jak pewnie się już domyślacie, tytuł nawiązuje do francuskiego przedsiębiorstwa Lacoste. Prawdopodobnie nie bez przyczyny akurat w tym numerze pojawia się młody raper, bo były reprezentant Stoprocent spędził kilka lat w kraju ze stolicą w Paryżu. Rufuz w nowym kawałku wspomina, zwłaszcza w refrenie, swoje młodzieńcze lata i miejsca gdzie się wychował. Jest w tym trochę ulicznego sznytu, przy czym jest to luźny numer, którego przyjemnie się słucha. Kabe dopełnił klimat utworu swoją zwrotką i – klasycznie – kilkoma wersami nawiniętymi po francusku. Preoder płyty „Design” można już zamawiać, a premiera zaplanowana jest na 30 października. Na albumie znajdzie się 15 numerów, na których usłyszymy conajmniej sześciu gości, w tym Kabe!

fot. facebook.com/rufuzmrcrew/

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
J. Cole dołączy do NBA? Raper może reprezentować jedną ze znanych drużyn!
j. cole NBA

J. Cole, jak wiadomo, jest wielkim fanem koszykówki oraz posiada do niej spore predyspozycje. Teraz ma szansę spełnić swoje marzenie, bo właśnie dostał możliwość, aby reprezentować Detroit Pistons!

Propozycja padła w poniedziałek 4 sierpnia po tym, jak Master P kilka dni wcześniej wyjawił TMZ, że raper trenuje, aby dołączyć do amerykańskiej ligi koszykarskiej. Drużyna opublikowała już nawet na Twitterze potencjalną koszulkę Cole’a, nawiązując przy tym do jego wersu z „Friends”. Kawałek ten pochodzi z jego ostatniego albumu, „KOD”, a owa linijka brzmi: „Blame it on trap music and the politicians/Or the fact that etery black boy wanna be Pippen/But they only got 12 slots on the Pistons”.

Przedtem Cole wystąpił także w najnowszej reklamie Pumy, w której widać, jak ćwiczy, a jej treść nawołuje do tego, aby gonić swoje marzenia, nawet jeśli wydają się nierealne. Raper w końcu trenował koszykówkę w liceum, ale porzucił sport dla edukacji i muzyki. Mimo tego granie w drużynie wciąż było jego marzeniem. Teraz, jeśli uda mu się je spełnić, będzie kolejnym raperem po Masterze P, który przeszedł z rapu do NBA. Założyciel The Limit Records zrobił to pod koniec lat 90.. Podpisał wtedy kontrakty z Toronto Raptors i Charlotte Hornets, więc wie, co robić i jest w stanie udzielić rad Cole’owi.

„To, co mu [J. Cole’owi – przyp. red.] powiedziałem… (…) Będziesz musiał być w stanie oddać każdy strzał, a jeśli nie trafisz, oni… Wiesz, w NBA nie trafiają za każdym razem, ale w nich wierzą” – powiedział Master P.

Logic rzucił rap, aby zostać streamerem… J. Cole zrobi to samo dla koszykówki? Życzymy mu powodzenia i mamy nadzieję, że uda mu się połączyć obydwie pasje!

fot. kadr z filmu „The DREAMER”, YouTube.com/J. Cole

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
Bedoes, Żabson i Borixon już są. W jakich jeszcze grach potrzebujemy polskich raperów?
www.instagram.com

Ostatnio Żabson i Borixon ogłosili, że ich głosy znalazły się w Fortnicie i da się ich posłuchać w radiu, jadąc w grze autem. Jakiś czas temu w podobną akcję wmieszał się Bedoes, którego z kolei można było usłyszeć w League of Legends, grając Ekko w skórce True Demage. Raperzy ewidentnie coraz śmielej przecinają się z branżą gier wideo, więc zastanowiłem się, kto jeszcze i w jakiej grze mógłby, a nawet powinien się pojawić.

DonGURALesko – Wiedźmin

Gural poza swoją klubowo-bujającą odsłoną posiada jeszcze jedną, tą etnicznie socjologiczną, którą dało przede wszystkim odczuć się na całej płycie „Totem Leśnych Ludzi”, ale także na jego późniejszych produkcjach, również w „Leśnej Lidze”, która pojawiła się na nowym albumie. Głos Dona idealnie wybrzmiałby w postaci będącej jakimś leśnym mędrcem. Mało tego, nawet nie będzie potrzebował tekstów, bo na przestrzeni całej dyskografii napisał je sobie sam. Wers w stylu: „Czy to diabeł jest zły czy my?” pasuje przecież jak ulał.

Bonson – Grand Theft Auto

Bonson ma już przecież na koncie występ w filmie Patryka Vegi, czyli czymś w rodzaju żenującej ekranizacji gier typu GTA. Powinien więc odnaleźć się w niej świetnie, ale nie tylko dlatego. Najnowsza odsłona serii ma bowiem nawiązywać do lat przeszłych, a według plotek może być czasowo osadzona gdzieś w okolicach GTA: Vice City. Tak się składa, że Bonson z Soulpetem ostatnio popełnili mixtape oparty na samplach z soundtracku tej właśnie gry. Ubrana w hawajską koszulę postać, mówiąca komuś głosem Bonsa, by się pier*olił to zdecydowanie coś, czego potrzebujemy.

Kizo – Need for Speed

Jeśli mielibyśmy znaleźć rapera, w którego dyskografii najwięcej jest aut, Kizo byłby w czołówce i to pomimo stosunkowo niedługiego stażu. Umie się wozić dosłownie i w przenośni. Idealnie odnalazłby się w roli jakiegoś antagonisty w jednej z przyszłych gier z serii Need for Speed, który dysponuje flotą fantastycznych i błyskawicznie szybkich maszyn. No i oczywiście musiałby też wspomnieć, że kiedyś ich nie miał, a teraz ma. Nie byłoby łatwo wyminąć go driftem.

Mata – Pokémon

Mata potrafi zaimponować dojrzałymi tekstami i ciekawymi spostrzeżeniami, ale jego stylówka opiera się głównie na byciu żyjącym życiem do pełna, dużym dzieciakiem. No zupełnie jak Ash Ketchum. Gdybyśmy żyli w świecie kieszonkowych stworów, Michał na pewno byłby niezwykle obiecującym trenerem. Sam pewnie chętnie poczułby się tak na chwilę, gdyby podkładał głos pod główną postać w którejś z nadchodzących serii z pod szyldu Pokemon. Dominujący typ jego stworków? No oczywiście, że te roślinne. Przecież nie tylko Taco Hemingway lubuje się w „Bulbasaurach”

fot. materiały prasowe

Zostaw komentarz