Hip Hop,News

Skąd raperzy mają hajs?

Filip Kowalski-Ocneanu -
Hip Hop,News - - Dodane przez Filip Kowalski-Ocneanu

Skąd raperzy mają hajs?

Obecnie w kulturze hip-hopu jednym z głównych tematów, do których wciąż się wraca, są pieniądze. Raperzy nawijają o tym, ile pieniędzy mają i na co je wydają. Pytanie: SKĄD zatem je biorą i czy rzeczywiście mają ich aż tyle, nasuwa się samo przez się. Może to wszystko to tylko doskonała kreacja?

Po pierwsze: koncerty

Te potrafią przynosić duże dochody. Stawka, jaką raperzy zgarniają za występ, jest bardzo różnorodna, na jej wysokość wpływa wiele czynników, np. wielkość wydarzenia, jego charakter, popularność wykonawcy i oczywiście to, czy koncert jest organizowany przez samego rapera czy przez zewnętrzną agencję. W tym drugim przypadku czynnikiem, który najbardziej wpływa na stawkę jest popularność artysty. Aktualnie w Polsce na najlepsze gaże mogą liczyć Taco Hemingway, O.S.T.R. czy Sokół. Kwota, o której mówimy w ich przypadku, oscyluje w okolicach 30 tysięcy złotych za występ.

Gdy koncert organizuje sam artysta i jego menaegment, na cenę ma wpływ to, w jakim miejscu organizowane jest wydarzenie oraz czy artyście uda się je wyprzedać. Spektakularnym przekładem takiego eventu niech będzie Torwar, który rok temu wyprzedał Taco. W tym roku jego sukces powtórzył PRO8L3M a teraz także próbuje go powtórzyć Bedoes. Czy mu się uda – zobaczymy. Hala może pomieścić około 5 tys., do nawet 8 tys. widzów. To teraz szybka lekacja matmy: sprzedaż 6 tys. za – powiedzmy – 80 zł, daje kwotę około 480 000 zł. Od niej trzeba odjąć jeszcze koszty sprzętu, ekipy i koszt wynajmu samej hali. Trochę tego jest. Mimo wszystko – i tak, koniec końców, jest co liczyć 😉

Po drugie: sprzedaż płyt

fot. pixabay

Kolejnym źródłem dochodów dla polskich raperów jest najzwyczajniej w świecie sprzedaż płyt. I tutaj ponownie – bardzo podobnie jak w przypadku koncertów – największy wpływ na zysk ma to, czy takową płytę artysta wydaje sam czy przy udziale zewnętrznej wytwórni. W przypadku wydawnictw samodzielnych zysk z jednej sprzedanej płyty jest dwa, a czasem nawet trzy razy wyższy od zysku uzyskanego, gdy krążek wydaje się przy współudziale wydawnictw zewnętrznych. Tu w cenę sprzedawanej płyty wliczona jest również promocja danego wydawnictwa. To opcja korzystniejsza dla mniej znanych, początkujących raperów. Ci „renomowani” częściej decydują się na samodzielne wydawnictwa. Nie potrzebują aż tak spektakularnej promocji – samo ich nazwisko jest najlepszą reklamą.

Po trzecie: streaming

fot. pixabay

Nowym (i jednym z większych w ostatnich latach) źródłem przypływu dochodów są serwisy streamingowe. Spotify, Deezer, Tidal, Apple Music, Google Play Music czy Napster. W Polsce najpopularniejszym jest wciąż Spotify, który za każde odtworzenie utworu płaci artyście 0.0038 dolara, czyli około 0.015 zł. Oznacza to, że za jeden milion odtworzeń na Spotify artysta zarobi około 15 tys zł. Jest jednak jeden warunek – próg odtworzeń, od którego szwedzki serwis streamingowy przyznaje wynagrodzenie, to 350 tys. odtworzeń. Wszystkie utwory poniżej tej ilości nie generują żadnych zarobków.

Po czwarte: Youtube

fot. pixabay

Kolejnym źródłem, działającym na podobnych zasadach jak serwisy streamingowe, jest YouTube. O tym, że kryją się na nim ogromne pieniądze, wiadomo nie od dziś. Jednak nie tylko youtuberzy zarabiają na publikowaniu materiałów w serwisie. Jeżeli raperzy wrzucają na swoje kanały teledyski albo utwory w wersjach audio, mogą inkasować cały przychód, jaki zostanie wygenerowany z reklam wyświetlanych przy odtworzeniu klipów. Stawki osiągane w ten sposób są bardzo zróżnicowane. Zależą od wielu czynników, takich jak rodzaj reklamy, długość klipu, ilość odtworzeń, itd. Chcielibyśmy podać Wam widełki – niestety, artyści rzadko dzielą się informacjami o swoich zarobkach. W każdym razie, zapewniamy Was, że nie są to małe pieniądze 😉

Po piąte: influence

fot. Otsochodzi x Pelson – Szacunek za klasyk/ Youtube

Kolejny sposób na zarabianie pieniędzy, chętnie w ostatnich latach wykorzystywany przez znane osoby z różnych środowisk, w tym również przez raperów, to bycie influencerem. Czyli właściwie co? Promowanie danych produktów i trendów. Przykład? Proszę bardzo – płacenie przez firmy odzieżowe stałej stawki danemu influencerowi za to, że po prostu nosi ich ubrania. Proste i wygodne. No i odpada konieczność chadzania na zakupy.

Po prostu biznes

Ostatnim sposobem, generującym największe nieraz zyski z wszystkich wymienionych przez nas dzisiaj, jest działalność biznesowa raperów. Mowa o Labelach – np. Quebonafide i QueQuality czy markach ubraniowych – np. Sokół i PROSTO. W przypadku Sokoła obroty roczne wynikające ze współpracy z PROSTO oscylują w okolicach 10 milionów złotych. Doskonale pokazuje to, że w dzisiejszych czasach raper to już nie tylko artysta, ale też dobrze zarządzający swoją działalnością biznesmen.

Jak widać, źródeł zarobków dla polskich raperów jest sporo i potrafią być bardzo dochodowe. Dlatego teksty o kwotach zarabianych i wydawanych przez przedstawicieli hip-hopu (w większości przypadków) wcale nie są przekłamane. Pozostaje tylko pozazdrościć i życzyć, aby taki stan rzeczy utrzymywał się jak najdłużej. I nawet jeśli niektórych mogą irytować linijki typu: „Dziś robię siano, jutro robię siano”, to wie już przynajmniej, że nie są zbytnio przesadzone.

fot. Sokół – Chcemy być wyżej/Youtube




Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Gedz i Bonson: brudna wersja Taconafide

Dziwna analogia? Możliwe, ale bardzo uzasadniona. Gedz i Bonson mają szansę stworzyć projekt, który będzie zapełniał stadiony. Albo taki, który by je zapełniał, gdyby chamskie bezkompromisowe numery trafiały na rotację w radiach. Kiedyś wulgarne "Nie daj zrobić się w ch*j" 2cztery7 podbiło Vivę, więc może nie wszystko jest stracone.

Hip Hop,News
Nadchodzi Mr. Polska. Jesteście gotowi?

W ostatni wtorek Malik Montana i Mr. Polska zaprezentowali nam swój nowy klip. Kawałek "Jagodzianki", tylko w ciągu doby, obejrzało prawie 400 tysięcy widzów. Malika już wszyscy dobrze znają, ale Mr. Polska
w naszym kraju jest wciąż postacią mało rozpoznawalną. 30-letni raper swoją karierę budował dotąd na holenderskiej scenie. Czy dzięki współpracy z Malikiem, stanie się teraz gwiazdą i naszej rap branży?