Felieton

Soolking, raper który zawładnął moim Spotify

Politolog Na Rapie -
Felieton - - Dodane przez Politolog Na Rapie

Soolking, raper który zawładnął moim Spotify

Na twórczość Algierczyka trafiłem dzięki… Paluchowi. Po jego wizycie we francuskim radiu Sky Rock FM zacząłem wertować filmy udostępnione na kanale tej rozgłośni. Podróż przez playlisty skończyła się jednak bardzo szybko, ponieważ po chwili znalazłem „Guerillę”. Utwór z, bagatela, 180 milionami wyświetleń (drugi na liście najpopularniejszych ma ich 10 razy mniej) zrobił na mnie takie wrażenie, że jego autor na 3 miesiące przed końcem roku wbił sobie TOP 3 artystów w moim Spotify.

Wspomniany singiel (bo od niego powinniście zacząć) jest niesamowicie melodyjną mieszanką arabsko-europejskich wpływów z ulicznym hymnem algierskich emigrantów. Raper deklaruje miłość do swojej ojczyzny, którą w historii spotkała masa nieszczęść. Przewrotnie uważa swoich rodaków za tych, którzy zawsze byli winnymi tylko ze względu na swoje pochodzenie. Za przykład podaje Kadafiego i Nelsona Mandelę.

Sam uważa się za Robin Hooda, który podobnie jak jego przyjaciele, ma prawo zabierać bogatym za to, że oni wcześniej dorobili się na ich nieszczęściu. Soolking nawiązuje bezpośrednio do wydarzeń z lat 1954-1962, czyli tzw. wojny algierskiej. Po jednej stronie stanęli wtedy Francuzi, a po drugiej Algierczycy, skupieni we Froncie Wyzwolenia Narodowego. Pomimo, że rdzenni mieszkańcy Afryki zwyciężyli i zdobyli upragnioną niepodległość, ponieśli potężne straty – zginęło aż 153 tysięcy osób (ponad 6 razy więcej niż Francuzów). Stąd silne piętno odciśnięte w algierskiej duszy.

W umyśle rapera wojna nadal trwa, ale raczej nie chodzi tu o dżihad, tylko o wyzwania związane z zapewnieniem dobrobytu sobie i swoim bliskim. Koniecznie obejrzyjcie całość. Moment, w którym stojący za plecami rapera młodzieniec wyciąga trąbkę, jest doprawdy magiczny

Po tym singlu zacząłem zagłębiać się w twórczość rapera, która mnie naprawdę pochłonęła i towarzyszyła przez ostatnie miesiące na imprezach, wyjazdach i treningach. Naprawdę bardzo rzadko trafia się na tak melodyjnego artystę, który wraz z towarzyszącym mu blichtrem, potrafi jednocześnie opowiadać o sprawach ważnych.

Soolking potrafi robić hity, ale miał problem z tym, żeby w końcu nagrać pełnoprawny krążek. „Fruit du demon” pojawił się dopiero w listopadzie, ale z miejsca stał się bestsellerem. Nic dziwnego, ponieważ na albumie rapera prym wiodą single, które regularnie wypuszczał przez ostatnie 2 lata. Każdy z nich ma milionowe wyświetlenia i doskonałe klipy.

Muzyka, styl, vibe oraz – jak możecie zauważyć – niezłe ruchy. Taniec pojawił się jeszcze przed zajawką na rap i to z nim Abderraouf Derradji wiązał swoje największe nadzieje. W 2008 roku, mając 18 lat, po raz pierwszy „uciekł” do Francji, ale nie udało mu się nigdzie zaczepić. Wrócił więc do Algierii i dołączył do grupy rapowej Africa Jungle, z którą wydał dwa albumy.

Do Europy wrócił dopiero w 2015 roku, po tym, jak został zauważony przez jednego z marsylskich producentów. Rok później rozpoczął oficjalną karierę, która właśnie niesie go prosto na szczyt.

Fot. Milano / Soolking / Youtube

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
„Moi fani byli bici pod klubem”. Bedoes szczerze o swojej pozycji

Raper, który jest jednym z filarów młodej sceny i w bardzo szybkim czasie dorobił się rozpoznawalności na poziomie największych tuzów branży, opowiedział Markowi Fallowi, co myśli o punkcie, w którym się znajduje.

Hip Hop,News
Sokół z wynikiem 10 tysięcy w przedsprzedaży!
Sokół

Fani rapera mają do niego zaufanie. Wykupili już ponad 10 tysięcy egzemplarzy jego debiutanckiej płyty, mimo że dopiero co ruszył preorder.