News,Streetwear

Sport i elegancja: Nowa kolekcja Nike x BLACK COMME des GARÇONS

Filip Kowalski-Ocneanu -
News,Streetwear - - Dodane przez Filip Kowalski-Ocneanu

Sport i elegancja: Nowa kolekcja Nike x BLACK COMME des GARÇONS

Niedawno Rei Kawakubo wydała torbę łudząco przypominającą tą, z którą spacerujemy po sklepach IKEA. Teraz COMME des GARÇONS zdecydowało się nie tylko na inspirację, ale również na współpracę z jednym z gigantów światowego rynku – Nike.

To zresztą nie debiut. Nike oraz CDG mieli okazję współpracować juz kilka razy, między innymi w ubiegłym roku, przy kolaboracji z Supreme, której owocem był model Air Force 1. Natomiast w zeszłym tygodniu światło dzienne ujrzał projekt buta Nike Air Footscape, powstały w kolaboracji z BLACK COMME des GARÇONS. Aktualnie znamy już wszystkie ubrania powstałe w tej współpracy. Kolekcja stanowi doskonałe połączenie sportowego ducha od Nike i niezwykle nowoczesnej formy elegancji od CDG.

Premiera już niedługo – 2 marca. Będzie miała miejsce u licznych retailerów BLACK COMME des GARÇONS, między innymi w Dover Street Market.

fot. BLACK COMME des GARÇONS

Zostaw komentarz

Udostępnij
News
Znamy wyniki za rok 2018: Najlepiej sprzedawał się Drake!

IFPI, czyli światowy przedstawiciel branży nagraniowej, ogłosił właśnie swoją oficjalną listę najlepiej sprzedających się artystów muzycznych w 2018 roku. Kto zajął pierwsze miejsce? Nikt związany z popem, a z hip-hopem. Królem okazał się Drake.

Nie jest to wielka niespodzianka. Drake przecież zakończył 2018 rok imponująco pod względem reklamowym, wydając swój piąty studyjny album “Scorpion”. W tym samym czasie stał się pierwszym artystą, który przekroczył liczbę 50 miliardów globalnych streamingów. To z kolei wpłynęło na jego pozycję na liście Billboard 100. Drake prześcignął na niej JAY’a-Z.

Jakby tego było mało, Drake odegrał też dużą rolę w wyzwaniu tanecznym “In My Feelings”, które pojawiło się dosłownie wszędzie oraz połączył siły z Migosami w Aubrey w Ameryce Północnej na trasie Three Amigos. Nie ma co się dziwić, że jest najlepiej sprzedającym się artystą w 2018 roku – nawet pomimo kontrowersji wywołanych posiadaniem sporej ekipy ghostwriterów do swoich bangerów.

To zresztą nie pierwszy raz, kiedy raper znalazł się na górze sprzedażowej listy. Na jej szczycie zadebiutował w 2016 roku, a w samym rankingu pojawiał się w sumie już sześć razy. “Drake miał niesamowity, rekordowy rok, który jest warty więcej, niż tytuł Global Recording Artist of the Year” – przyznała Frances Moore, prezes IFPI. “To, że Drake zdobył tę nagrodę po raz drugi, jest dowodem na jego nieustanny globalny urok oraz zdolności do angażowania się i nawiązywania kontaktu z fanami” – dodała.

Jak działa “Global Recording Artist of the Year” ? To bardzo proste. Lista jest tworzona na podstawie albumu i pojedynczej sprzedaży w formatach cyfrowych, CD i winylowych na rok kalendarzowy. Jesteście ciekawi kto znalazł się w top 3? W tym roku na drugie miejsce wskoczył koreański boysband BTS (są pierwszym nieanglojęzycznym zespołem znajdującym się na liście w historii!), a trzecie zajął Ed Sheeran. Nie da się ukryć, że podium to artystycznie trzy różne bajki.

A tak prezentuje się pierwsza dziesiątka “Global Recording Artist of the Year” :

1. Drake
2. BTS
3. Ed Sheeran
4. Post Malone
5. Eminem
6. Queen
7. Imagine Dragons
8. Ariana Grande
9. Lady Gaga
10. Bruno Mars

Fot. z klipu “Worst Behavior” [youtube]

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
De La Soul w opałach. Na ratunek… Jay Z!

Didn’t they know?/This what happen when they made that rapper CEO” – nawijał Jay Z. Raper kolejny raz interweniuje w słusznej sprawie. Tym razem zadbał o klasyczny zespół De La Soul.

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Czyje? No cóż, okazuje się, że De La bardzo źle wyszli na umowie streamingowej z Tommy Boy Records. Kawałki legendarnego zespołu wreszcie trafią na platformy cyfrowe, ale… grupa dostanie z zysków zaledwie 10%, w dodatku do podziału. Reszta zostanie w kieszeni wytwórni.

Jakby tego było mało, Tommy Boy Records nie ma zamiaru czyścić sampli, czyli wykupować/załatwiać praw do fragmentów użytych na płycie, a po prostu puści katalog do cyfry i ewentualnie poczeka na pozwy. Świetny ruch, gratulujemy braku wyobraźni.

Sytuacja ciągnęła się już kawałek czasu i pogarszała się z każdym dniem, co fani śledzili z uwagą na Insta zespołu. Wtedy wkroczył on – Shawn Carter – cały na biało. Divide et impera! Jay nie pomoże Tommy Boy Records w tych krzywdzących działaniach.

Jay Z jest znany z wtrącania się w sprawy, w których jego bracia po piórze dostają manto. Nieustannie zaskakuje, jak duży ma wpływ na wiele rzeczy dziejących się w tej branży (i nie tylko w niej). Tym razem wykorzystał fakt posiadania platformy streamingowej Tidal. Dzięki jego pomocy (lub przez nią) Tommy Boy nie zarobi ani grosza. Czy Jay zaangażuje się w sprawę mocniej i np. wykupi katalog De La? Byłoby ciekawie. W końcu udowodnił, że w tej kwestii też nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Odchodząc z Def Jam, wykupił prawa do swojego albumu za… 5 milionów dolarów.

fot. kadr z klipu “APES**T – THE CARTERS”, youtube.com/Beyoncé

Zostaw komentarz