Hip Hop,News

„Taco nie ma nic do powiedzenia” – Koza nie przestaje krytykować sceny. Ma podstawy?

Michał Fitz -
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

„Taco nie ma nic do powiedzenia” – Koza nie przestaje krytykować sceny. Ma podstawy?

O tym, że Koza nie lubi gryźć się w język już wiedzieliśmy. Przekonaliśmy się o tym na przykład wtedy, gdy na długiej liście rzeczy, które według niego „należy j**ać” umieścił SB Maffiję. Raper, czy raczej „postmodernista”, jak powinniśmy go teraz określać, z Raszyna dorzuca nam więcej kontrowersyjnych opinii nie tylko o innych artystach, ale również społeczeństwie czy o postrzeganiu świata w nowym wywiadzie z Marcinem Flintem. A trochę ich jest.

Już w zajawce rozmowy mogliśmy przekonać się, że Koza niezbyt przychylnie patrzy na Białasa, który kategoryzuje kobiety na te, które należy szanować i na te, które można uprzedmiotowić. Zabawne, kiedy pada to z ust człowieka, który uważa, że „słuchacze polskiego rapu są głęboko upośledzeni”. To już przecież absolutnie nie wygląda na jakiekolwiek kategoryzowanie, prawda? Cytatem zawartym w tytule obrywa też Taco. „On chodzi na miasto, ogląda pijanych ludzi, a potem pisze kawałek” – argumentuje swoją tezę Koza. Temat Filipa wypływa jednak przy okazji krytyki jeszcze innego rapera. „Postmodernista” wytyka Bedoesowi nieścisłości z utworu „Chłopaki nie płaczą”. „Bedoes zrobił z siebie faceta. Patrzcie jaki jestem męski” – zaznacza Koza, twierdząc, że to kompletnie neguje treść kawałka, który w końcu miał być o tym, że faceci mogą płakać.

To jednak wciąż nie wszystko. Koza wychodzi też z apelem do wszystkich raperów. Uważa, że wszyscy twórcy powinni się przyznać, że nie są prawdziwi i oszukują w tekstach, by mogli z czystym sumieniem nagrywać kawałki. Twierdzi, że wszyscy ci, którzy nawijają o prawdzie i potrzebie posiadania świadomych słuchaczy, wcale poważnie o tym nie myślą.

Koza nie zawodzi nas również pod względem tego, w jaki sposób przekazuje swoje wszystkie poglądy. Proste tezy ubiera w trudne słowa i przytacza nazwiska artystów oraz myślicieli, których nie muszą znać wszyscy (chyba, że ta niewiedza, to właśnie jest to „upośledzenie”). Nie uważam, że to źle, wskazuje bowiem na wysoką erudycję rapera i ogromne oczytanie, ale nieco nie pasuje do tego, że sam nie uważa się za kogoś mądrzejszego od reszty, co sam z resztą przyznaje w rozmowie. Mało tego, kompletnie gryzie się z tym, co Koza mówi przy okazji opowiadania historii swojej depresji. „Większość ludzi nie za bardzo myśli i nie należy im na tym, żeby myśleć” – stwierdza raper. Nie nam to oceniać, ale my z pewnością możemy zaliczyć się do tej grupy, której zależy. A tutaj macie całą Flintesencję:

fot. kadr z klipu „Koza – Bulgur (duży napis HIT z Betonu przekopiuj) OFFICIAL VIDEO 2019”, YouTube.com/Bypass

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Red o bójce na planie klipu O.S.T.R’a, polskich raperach i pieniądzach z Monopolu

Red to postać wielowymiarowa i ciekawa, a jeśli myślicie, że jedyne, z czym możecie go kojarzyć, to pajacowanie - lepiej wróćcie do Blokersów i jego producenckiej płyty Al-Hub. Jakiś czas temu Red znowu medialnie "zabłysnął" za sprawą konfliktu z Paluchem, ale nas wtedy bardziej interesowała jego opinia na temat dissu, który O.S.T.R. skierował do niego naście lat temu w kawałku "Odzyskamy Hip-Hop". Tej odpowiedzi wreszcie się doczekaliśmy.

Hip Hop,News
Post Malone pracuje nad własnym winem inspirowanym kartami tarota!

Post Malone przy okazji piątkowej premiery jego najnowszego albumu "Hollywod's Bleeding" był gościem audycji Apple Music Beats 1, a wywiad ten odbył się... w winnicy we francuskiej Prowansji. A to dlatego, że raper pracuje aktualnie nad kilkoma nowymi, niezwiązanymi z muzyką projektami.