Felieton,Hip Hop

„To nie ma być zwykłe bling”. Poznajcie Pen&Pixel, legendarne studio, które odpowiadało za okładkę „Savage Mode II”!

Michał Szyndler -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Michał Szyndler

„To nie ma być zwykłe bling”. Poznajcie Pen&Pixel, legendarne studio, które odpowiadało za okładkę „Savage Mode II”!

Pen&Pixel to studio zajmujące się tworzeniem okładek albumów, zwłaszcza z gatunku gangsta rapu z południa Stanów Zjednoczonych. Powstało w 1992 roku z inicjatywy braci Aarona i Shawna Brauchów i miało swoją siedzibę w Houston w Teksasie. Podczas ponad dziesięcioletniej działalności graficy współpracowali z blisko 8 tysiącami artystów i wyprodukowali niemal 20 000 okładek. Pracowali m.in. dla jak Lil Wayne’a, Snoop Dogga czy Three 6 Mafii. W 2003 roku studio zawiesiło działalność, a po kilkunastu latach przerwy wznowiło ją, aby stworzyć jeszcze jeden projekt. To oni zrobili okładkę do wydanego w październiku „Savage Mode II” 21 Savage i Metro Boomina.

Im dziwniej, tym lepiej

Tak w wywiadzie dla Vice o filozofii studia mówił jeden z braci założycieli, Shawn Brauch. Na projektowanych przez Pen&Pixel okładkach miało znaleźć się wszystko to, na co innym zabrakłoby odwagi. Tym sposobem na grafikach studia pojawia się absolutnie wszystko. Głównym motywem jest oczywiście bogactwo – luksusowe samochody, diamenty, zegarki, banknoty, złoto, biżuteria, broń. Poza tymi oczywistymi rekwizytami na okładkach pojawiły się symbolicznie na przykład niedźwiedzie Grizzly i koparka.

BLING-BLING

Brauch przytoczył też rozmowę, która miała odbyć się pomiędzy nim a jednym z raperów podczas pracy nad okładką. Raper skarżył się, że jest ona za mało „bling”. Chodziło o efekt, który dodawano na różnego rodzaju błyskotkach – biżuterii, złocie, diamentach i innych połyskujących powierzchniach. Kiedy Shawn zapytał, jak bardzo „bling” ma być okładka rapera, usłyszał tylko: „to nie ma być zwykłe bling”, to ma być „BLING-BLING”! Shawn doskonale zrozumiał, o co chodziło. Grafiki Pen&Pixel były błyszczące, karykaturalne, przeładowane treścią i kiczowate. Idealnie wpasowały się w potrzeby gangsta raperów i sposób, w jaki próbowali zaprezentować swój pełen luksusu styl życia.

Lepiej, żeby miał ze sobą jeszcze 3 tysiące dolarów

Studio oferowało bardzo szeroki zakres usług. Podstawowy projekt okładki, tzw. „Standard”, wyceniono na 375 dolarów. Każdy droższy poziom umożliwiał korzystanie z większej ilości efektów, umożliwiał większą ingerencję w projekt i pozwalał na jeszcze bardziej swobodną współpracę z grafikami. Pakiet „Standard Plus” wyceniano na 800 dolarów. Kolejne były tylko droższe. Najwyżej wyceniono pakiet „Super Custom”. Oferował on właściwie nieograniczone możliwości ingerowania w projekt, pozwalał raperom spędzać z grafikami więcej czasu przy tworzeniu okładki i umożliwiał korzystanie z dowolnych efektów specjalnych. Na ile wyceniono pakiet „Super Custom”? Pen&Pixel oferowało go w cenie 3 tysiące dolarów. Graficy zastrzegli jednak, że cena ta nie jest ceną ostateczną, a każdy projekt tego typu wycenia się indywidualnie.

Pewnego dnia Shawn Brauch odebrał telefon i dowiedział się, że jeden z jego klientów został zatrzymany na lotnisku za przewożenie ze sobą 35 tysięcy dolarów w gotówce. Odpowiedział tylko: „Lepiej, żeby miał ze sobą jeszcze trzy, bo ta okładka jest warta całe 38 tysięcy!”.

21 Savage i jego napięty grafik

Kiedy po siedemnastu latach przerwy do Pen&Pixel odezwał się 21 Savage, graficy zdecydowali się wykonać jeszcze jeden projekt. Okładka „Savage Mode II” była inspirowana m.in. okładkami Cash Money i No Limit. Shawn Brauch opowiedział też o tym, że na kilka dni przed premierą 21 Savage chciał dokonać istotnych zmian w projekcie. Ostatecznie okładkę przeprojektowano według wizji rapera, a pierwotny projekt nie ujrzał światła dziennego.

fot. materiały prasowe

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Travis Scott rozdaje PlayStation 5, składa hołd Pop Smoke’owi i wypuszcza specjalny merch!

Jakiś czas temu na Twitterze Travis Scott zobligował się do sprezentowania jednemu z fanów nowych AirPodsów. Żarty żartami, ale ostatecznie raper wpadł na pomysł, aby zasponsorować naukę pięciu dzieciakom. Takie gesty zawsze staramy się doceniać, a La Flame na tym nie poprzestał, co wykorzystał w wyjątkowej kampanii.

W ostatnim czasie Travisowi powodzi się bardzo dobrze. W tym roku udało mu się nawiązać kilka owocnych współprac, na przykład tę z restauracją McDonald’s czy właśnie, jak dowiedzieliśmy się miesiąc temu, z PlayStation. W piątek (13 listopada) raper udostępnił 10-minutowy film promocyjny, „Cactus Jack Experience”, w którym występuje dwóch chłopaków nie przypuszczających jeszcze, co się wydarzy.

„Nie będę kłamał, to jest szalone (…) Chciałbym, aby ktoś pojawił się na moim miejscu i dał mi jedną z moich ulubionych konsoli. Być w stanie sprawić, aby ktoś uśmiechnął się w przypadkowy piątek” – mówi na nagraniu raper.

W filmie pojawia się także James Blake, który wykonuje pod wodą na pianinie jeden z swoich ostatnich singli, „Do You Ever”, a jakby tego było mało, w filmie złożony został nawet hołd Pop Smoke’owi.

Trzeba przyznać, że kampania została zrobiona z wielkim rozmachem, co robi wrażenie. Sony wykonało niewątpliwie dobry ruch, podejmując współpracę z artystami, bo ich nowy produkt skierowany jest przecież do podobnej grupy odbiorców. Należy przypomnieć, że PlayStation pojawiło się także w najnowszym teledysku Lil Nasa X. Travis Scott wypuścił przy tym nową, specjalną linię butów, Cactus Jack x PlayStation. Utrzymane są one w kolorach beżowym, brązowym i szarym, i widnieje na nich, oczywiście, logo PlayStation.

fot. kadr z „A Travis Scott + Cactus Jack Experience – PS5: Unboxing Reimagined”, YouTube.com/Travis Scott

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
„Stamina” na pewno nie jest na wyczerpaniu! Nowy singiel od Gedza
gedz

„Panamera” to trzeci utwór promujący najnowszy album Gedza, „Stamina”, którego premiera będzie już 20 listopada. Czy to najlepszy singiel dotychczas?

Po kawałkach „Wenflon” z Paluchem i „Ying Yang” z Taco, przyszedł czas na solowy numer. „Panamera” różni się od poprzednich przede wszystkim energią i klimatem, ale nie zmienia się jedno – jakość. Gedz to raper, który każdy swój utwór ma dopracowany w każdym detalu. Często to on jest prekursorem różnych nowych trendów w polskim hip-hopie. Jako jeden z pierwszych w końcu zaczął bawić się autotune’m. W aspektach technicznych trudno do czegokolwiek się przyczepić w twórczości Kuby. Ostatnio JNR w rozmowie z Winim stwierdził, że Gedz to absolutna topka w naszym kraju, a jego numery są dopieszczone w każdym celu. I trudno się z tym nie zgodzić. Jedyne, czego brakuje Kubie to należytego hype’u.

Świeżość i różnorodność to według mnie najodpowiedniejsze słowa, aby opisać dotychczasowe single. Jeśli chodzi o „Panamerę”, Gedz nie leci na jednym patencie przez cały numer. Jest ich tam tyle, co czasem na całych płytach niektórych raperów. Słychać, że raper z Malborka lubi bawić się muzyką, a co najważniejsze – potrafi to robić. Choć wyszły dopiero trzy single, jestem pewien, że na tym albumie nie będzie żadnej monotonii. Na „Staminie” znajdzie się 10 numerów i jest to druga płyta z trylogii, którą zapoczątkowała „Bohema”. Poprzedni krążek przyjął się naprawdę dobrze i miał kilka hitów jak „Bali”, „Kosmita” czy „Otchłań”. Czy na zbliżającej się płycie również, z któryś numerów osiągnie taki status? Tego dopiero się przekonamy, ale potencjał z pewnością jest.

fot. facebook.com/Gedziulaaa

Zostaw komentarz