Hip Hop,News

Tyler, the Creator na Gali BRIT Awards! „Wiem, że siedzi teraz w domu wkurzona”

Klementyna Szczuka -
Hip Hop,News - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Tyler, the Creator na Gali BRIT Awards! „Wiem, że siedzi teraz w domu wkurzona”

Dzisiaj, po wyjściu z ogrodowej szopy na „Flower Boy” oraz po miłosnej historii, jaką opowiedział jako Igor, wydaje się absurdalne to, że jeszcze parę lat temu Tyler, the Creator miał zakaz wjazdu do Wielkiej Brytanii. Powodem były wulgarne i homofobiczne teksty z pierwszych materiałów rapera, „Bastarda” i „Goblina”, za które konsekwencje ponosi do dziś.

Dobrze było go zatem zobaczyć odbierającego kolejne wyróżnienie i to tym razem na Wyspach. Bez względu na kontrowersyjną politykę Grammy i to, czy w ogóle dzisiaj nagrody muzyczne mają sens, fakt, że został doceniony, cieszy. Tyler otrzymał w tym roku statuetkę za najlepszy album w kategorii rap, a wczoraj, na BRIT Awards, wygrał jako międzynarodowy artysta roku. W trakcie swojego przemówienia, nie oszczędził słów skierowanych w stronę brytyjskiej polityk.

Chciałbym specjalnie wspomnieć o kimś, kto jest dla mnie bardzo ważny, kto sprawił, że przez pięć lat nie miałem wjazdu do tego kraju – wiem, że siedzi teraz w domu wkurzona. Dziękuję, Thereso May!

O tym, dlaczego „Igor” jest albumem roku, pokrótce pisałam przy okazji zeszłorocznych podsumowań. Coming out rapera swego czasu mógł wydawać się ze względu na jego wizerunek żartem, ale nie ma wątpliwości, że T się zmienił. I dojrzał. Warto też wziąć pod uwagę miniony czas i okoliczności. W końcu sytuacja wchodzącego w dorosłość Tylera była podobna do tej Eminema w kawałku Joynera Lucasa

Listę zwycięzców możecie sprawdzić TUTAJ.

fot. kadr z filmu „Tyler, The Creator wins International Male Solo Artist | The BRIT Awards 2020”, YouTube.com/BRITs

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Meek Mill podpuszcza syna do zjedzenia świerszcza za jedyne… 1000 dolarów

Mówi się, że mężczyźni to duże dzieci. Nic więc dziwnego, że niektórzy ojcowie lubią się bawić ze swoimi synami. Wiadomo, im większe możliwości finansowe, tym takie zabawy mogą być ciekawsze. Czasami jednak ilość pieniędzy na koncie może przyjąć formę diabełka, który podrzuca niezbyt roztropne pomysły. Jednej z takich sugestii na pewno uległ Meek Mill.

Znany raper wrzucił na swojego Instagrama filmik, w którym podpuszcza własnego syna do zjedzenia kilku suszonych świerszczy. Tatuś umawia się ze swoją pociechą, że za ich grzeczne przeżucie młody dostanie okrągły tysiąc dolarów. Dzieciak oczywiście nie zastanawia się ani chwili i szybko ładuje robaki do ust, po czym mieli je zębami z wyraźnym grymasem.

Oczywiście sytuacja nie jest groźna dla dziecka, bo to jadalne, specjalnie przygotowane świerszcze, więc o zdrowie młodego po tym posiłku nie ma się co martwić. Żartobliwie zaznacza to też sam raper, który na filmiku dopisuje, by nie dzwonić po służby zajmujące się prawami dziecka.

Faktycznie nie ma powodu, by to robić, bo chłopakowi nic nie mogło się stać, no może poza zagnieżdżeniem w nim trwałej niechęci do świerszczy. Należy się jednak zastanowić nad formą tego spożycia. Chyba wszyscy jesteśmy zgodni, że podpuszczanie swojego dziecka do głupot za grube pieniądze nie jest odpowiednią formą wychowywania go. Miejmy więc nadzieję, że to tylko jednorazowy wybryk dla zabawy, a nie codzienność. Liczymy bowiem, że Meek jest tak samo dobrym ojcem, jak raperem, a przecież do jego skillsów nie możemy się przyczepić.

kadr z klipu „Meek Mill – Going Bad feat. Drake (Official Video)”, Youtube.com/Meek Mill

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Quebo restartuje swoją wyprzedaż ciuchów. Czy raper zapowiedział ją już dwa lata temu?

Od kilku dni każdy ruch medialny Quebonafide generuje gigantyczny szum w internecie. Jego działania są na pierwszy rzut oka bardzo proste, ale przy tym niezwykle tajemnicze. Niektóre jednak wymykają się nieco spod kontroli, czego najlepszy dowodem jest wyprzedaż jego ciuchów.

Quebonafide zdecydował się bowiem na wrzucenie na swojego Instagrama, krótkiego filmiku, w którym ogłosił, że szykuje wyprzedaż swoich łaszków. Oczywiście bardzo zbagatelizował tym określeniem swoje ubrania, bo przedstawione przez niego części garderoby okazały się gratkami dla fanów streetwearu. Raper ogłosił, że będą one do wylicytowania od konkretnych cen wywoławczych, które na pierwszy rzut oka wydawały się wręcz śmieszne. Kiedy ubrania wreszcie znalazły się na jego koncie na Allegro, błyskawicznie osiągnęły kuriozalne ceny. Niektóre przedmioty dobiły do 20 milionów złotych. Artysta został zmuszony do tego, by te aukcje usunąć. Za pośrednictwem Instastories nagrał również krótki filmik, w którym poprosił, by oferować racjonalne ceny za ubrania i nie traktować tego jako żart, gdyż zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na cele charytatywne.

Biorąc pod uwagę rzeczywistą wartość ciuchów, łącznie Quebo może zainkasować kilka tysięcy złotych. Taka suma na pewno znacząco wspomoże organizację charytatywną, na konto której raper zdecyduje się przelać te pieniądze. Jeśli sami chcecie pomóc i przy okazji zgarnąć ubrania swojego idola, możecie je tutaj licytować. Warto też nadmienić, że ten konkretny ruch artysty był do przewidzenia, ponieważ sam w zasadzie go niegdyś ogłosił. Członkowie fejsbukowej grupu „Jak będzie w ROMANTIC PSYCHO”, która zresztą stworzona została po to, by rozważać kolejne ruchy promocyjne rapera, doszukali się zapowiedzi tej akcji w trakcie rozmowy, którą z raperem przeprowadził Wini w lipcu 2018 roku. Istotny dla sprawy fragment zaczyna się w okolicach 23 minuty wywiadu. Jesteście ciekawi, ile jeszcze sugestii rapera dotyczących jego obecnych działań przegapiliśmy? Obawiamy się, że całe mnóstwo.

fot. kadr z klipu „Quebonafide – C’est la Vie (prod. Wrotas LifeView)”, YouTube.com/QueQuality

Zostaw komentarz