Felieton,Hip Hop

WSZ zgaduje wyroki raperów i mówi o Magiku w najbardziej żenującym talk show w internecie. Pytamy, dlaczego?

Michał Fitz -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Michał Fitz

WSZ zgaduje wyroki raperów i mówi o Magiku w najbardziej żenującym talk show w internecie. Pytamy, dlaczego?

Rap w ostatnich latach stał się niezwykle popularny. Nic więc dziwnego, że postanowiły to wykorzystać media, które coraz chętniej i śmielej zaczęły zapraszać raperów do wywiadów i różnych programów. Oczywiście, spora część z nich dostarczyła nam ciekawych informacji czy po prostu fajnej rozrywki. Niestety, niektóre programy przyprawiły nas tylko o bulgoczące poczucie niezwykłej żenady. W takowym wystąpił ostatnio Wujek Samo Zło.

Raper został pierwszym gościem programu “The Tic Talk Show” i mamy naprawdę szczerą nadzieję, że będzie też ostatnim. Dlaczego? Na to pytanie możecie odpowiedzieć sobie sami, jeśli obejrzycie całość, ale gdybyście jednak nie dali rady, wyjaśniamy to dla Was poniżej.

Wiadomo, że w formacie talk show musi znaleźć się miejsce na jakąś grę dla gościa, ale jesteśmy pewni (i tym razem dalibyśmy uciąć sobie własne ręce), że dało się wymyślić coś bardziej ambitnego i moralnie poprawnego, niż zgadywanie wyroków raperów. Raczej nie są to sprawy, z których powinno się żartować, a mimo to prowadzący zachęca Wujka, by ten dopasował występki i poniesione za nie kary do poszczególnych raperów. Małolat i Popek na pewno też się uśmiali, nie wspominając już o śp. Chadzie.

Chada nie jest niestety jedynym raperem, którego wieczny spokój jest w tym talk show mocno naruszony. Wujek, zapytany o to, jaki był Magik stwierdza, że był bardzo charyzmatyczny i wrażliwy. To odpowiedź widocznie prowadzącego nie usatysfakcjonowała, więc postanowił wyciągnąć ze swojego rozmówcy szczegóły problemów, z jakimi borykała się legenda z Paktofoniki. Wujek, pomimo że zaznacza, że o zmarłych powinno się mówić dobrze lub wcale, zdradza jednak, że lider PFK największy problem miał z amfetaminą i alkoholem. Czy wspomnienie tego po tylu latach naprawdę było konieczne?

Dyskusja przenosi się później na temat Młodych Wilków Popkillera. Dowiadujemy się od prowadzącego, że Augustyn z Bypassu i ten uczestniczący w wyżej wymienionej akcji to jedna osoba, choć to oczywiście nieprawda. Określa też Qry’ego “damską postacią w polskim rapie, która śpiewa i jest chudziutka”. Dla nas akurat najmłodszy członek Chillwagonu to akurat bardzo perspektywiczny i wszechstronny zawodnik, ale przecież każdy ma prawo do wyrażenia swojego zdania, prawda? Wujek też potrafił pochwalić Qry’ego bez zbędnych docinek, stwierdzając po prostu, że widział go na scenie i daje sobie na niej radę.

Tego nie możemy jednak powiedzieć o “The Tic Talk Show” i samym prowadzącym. Miejmy nadzieję, że echo, jakim odbił się w internecie ten program, pozwoli jego twórcom wyciągnąć pewne wnioski na przyszłość, a dla Wujka Samo Zło będzie nauczką, że nie każde zaproszenie należy przyjmować.

fot. kadr z filmu “The Tic Talk Show x Wujek Samo Zło “Magik miał problem z …””, YouTube.com/TheTicTalk

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Słuchacze podejrzewają Drake’a o pedofilię

Media i opinia publiczna zwykle dosyć ospale reaguje na wszelkie negatywne symptomy w działaniach sławnych osób. Przemoc domowa, gwałty czy pedofilia to dalej duże tematy tabu. Molestowanie stało się powszechnie napiętnowane dzięki ruchowi #metoo, ale showbiznes (i nie tylko on) ma jeszcze sporo trupów w szafie. Ostatnie wydarzenia w Szkole Filmowej w Łodzi, czyli protest przeciwko wizycie Romana Polańskiego, który poskutkował tym, że reżyser zdecydował się odwołać spotkanie, pokazują, że coś się w tej materii zmienia, a odbiorcy zaczynają poważnie myśleć o przewinieniach osób ze świata kultury i sztuki.

“Wychowywanie” przyszłych partnerek

W wywiadzie dla Vanity Fair, 17-letnia Billie Eilish ujawniła, że utrzymuje wirtualną korespondencję z Drakiem:

Drake jest jedną z najmilszych osób, z jakimi kiedykolwiek rozmawiałam. Rozumiesz, tylko z nim pisałam, ale jest taki miły. (…) Nie musi być miły, rozumiesz? Jest na takim poziomie swojego życia, że nie musi być miły, ale jest, rozumiesz?

Rozumiemy, ale podzielamy zdanie części słuchaczy, że to dosyć dziwne, że Drake utrzymuje kontakty z dziewczynami w wieku lat 17 (lub młodszymi), kiedy sam ma 32 lata. Jeden ze słuchaczy znalazł nawet szereg prawidłowości:

Drake jest bardzo dobrym kumplem 14-letniej Millie Bobby Brown, gwiazdy Stranger Things, a modelkę Hailey Baldwin miał “gotować” na spotykanie się z nim, odkąd ta miała… też 14 lat. W sieci można znaleźć nagranie z koncertu, na którym Drake obmacuje 17-letnią fankę (choć tutaj oczywiście, że mógł nie wiedzieć, ile ma lat – tylko to nie zmienia czynności).

Burza w szklance wody?

W tym momencie cała sprawa powinna raczej zaowocować tym, że media będą przyglądały się temu, czy Drake nie robi czasem czegoś niestosownego, bo jeśli spojrzymy na jego znane “historie miłosne”, to nie znajdziemy tam nieletnich… prędzej gwiazdy porno – a przynajmniej jedną, Sophie Brussaux, z którą ma dziecko. Jak spojrzeć na sprawę z boku, to Drake regularnie dostarcza mediom prawdziwych bomb wizerunkowych. Umyślnie bądź nie. A tutaj możecie obejrzeć cały wywiad z Billie w naprawdę fajnym formacie:

fot. kadr z klipu “Meek Mill – Going Bad feat. Drake (Official Video)”, youtube.com/Meek Mill

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
Sebastian Fabijański i O.S.T.R. w singlu promującym Psy 3. Jak poszło?

Pierwsza część Psów to film kultowy. Powodów jest wiele, wymieniać nie będę, bo to nie czas i miejsce. Władysławowi Pasikowskiemu po latach zachciało się wskrzesić serię i znane postaci i aktorzy wracają. W obsadzie znalazły się też nowe twarze m. in. Marcin Dorociński i Sebastian Fabijański. Drugi z nich od jakiegoś czasu wspomina o tym, że planuje karierę w rapgrze, a my uważnie śledzimy postępy Sebastiana w tym aspekcie – SHIA LABEOUF, DRAKE I CHILDISH GAMBINO DALI RADĘ. WIEMY, JAK RAPUJE SEBASTIAN FABIJAŃSKI! Wszystko dlatego, że Sebastian nie szczędzi ostrych słów w kierunku sceny i bardzo jesteśmy ciekawi, jak będzie ją “wyjaśniać” – DEKALOG SEBASTIANA FABIJAŃSKIEGO [LIST OTWARTY].

Prasowe rewelacje

W materiale prasowym, który obiegł branżowe relacje mamy wypowiedzi autorów utworu. O.S.T.R. przyznaje coś, co wielu może zaskoczyć:

Wychowałem się na tekstach Franza Maurera. “Psy” to zdecydowanie najważniejszy polski film mojego dorastania. Bez niego mój styl i twórczość w jakimś tam stopniu byłyby pewnie inne. Cieszę się, że przy kolejnej odsłonie “Psów” mogę być już obecny nie tylko jako wierny widz.

Swego czasu Peja piętnował TDFa za to, że ten odnosi się w beefie do postaci Franza Maurera. W końcu fikcyjna postać była reprezentantem opresyjnego aparatu – Służby Bezpieczeństwa. Jakby ciekawą personą Maurer nie był, to w hip-hopowym etosie średnio się mieści. Jednak te rozważania miały miejsce dekadę temu – wówczas kołnierz hip-hopowych zasad zdecydowanie wielu dusił, a równie wielu określał. Dzisiaj nikogo takie deklaracje nie ruszą.

Jednak przejdźmy do dzisiejszego tematu, czyli do Sebastiana Fabijańskiego:

To najważniejszy jak dotąd projekt w moim życiu – bo na tym bicie jestem ja. W filmach się zasłaniam rolą. Tu się odsłaniam. Jest to początek mojej drogi muzycznej. Zacząłem ją z O.S.T.R., który wraz z ekipą pomaga mi przy nagraniu mojej płyty. Jestem mu za to cholernie wdzięczny, a także za to, że mnie przygarnął i mi zaufał.

Dobra, na płytę czekamy, to wiadomo. A jak Sebastian wypadł w samym kawałku? Według informacji prasowej Fabijański wcześniej mocno zajawiał się na rap, ale szybka kariera i sukces w branży filmowej odciągnął go od muzyki.

Bezzębne psy

Na początku tego tekstu znajdziecie odnośnik do poprzednich, które popełniłem na temat rapującego Sebastiana. Stwierdzam tam, że Fabijański zdecydowanie ma charyzmę, która może pozwolić mu na eleganckie śmiganie po bitach. I to faktycznie się dzieje, nie mamy do czynienia z kaleczeniem, aktor rapuje pewnie, choć odnosi się wrażenie, jakby robił to aż nazbyt serio, że… przyaktorzył. Tekst jest ciekawy, choć trąca grafomanią, kiedy słuchamy o królu na balu dla cnót. Łacińskie wtręty też nie pomagają, ale za to nawiązania do tekstów z Psów już tak. Jednak to jedna zwrotka – życzyłbym sobie, żeby cały kawałek był Sebastiana, bo O.S.T.R. jest tutaj co prawda dobrym wujkiem i promocyjnym wsparciem, ale jak to wujek – śpi na bicie. To w ogóle jest problem z raperem z Bałut. Ilekroć zostaje zatrudniony do numerów promocyjnych (czy to World Of Tanks czy film o Piłsudskim czy Psy), dostajemy dosyć zatrważająco dziwaczne zwrotki, a przecież kiedyś było inaczej, ale o tym zaraz. Pewnie, forma się zgadza, O.S.T.R. to solidna firma, ale w treści mamy wywijasy bardzo dalekie od tego, czego ktokolwiek by się spodziewał przed odsłuchem. W tym przypadku jest podobnie, choć cieszą początki zwrotek obu panów oparte na tym samym przelocie.

Bit jest. Wiele więcej nie można o nim powiedzieć. W zamierzeniu prawdopodobnie miał być chłodnym tłem – no nie do końca poszło, to nie to samo co w numerze promującym film “Z odzysku” (taki O.S.T.R. to była moc!). Zresztą sami możecie to sprawdzić:

Kawałek promujący najnowsze Psy:

fot. materiały prasowe

Zostaw komentarz