Hip Hop

Zabójca, anioł, król życia – co dziarają raperzy

Anna Cecocho -
Hip Hop - - Dodane przez Anna Cecocho

Zabójca, anioł, król życia – co dziarają raperzy

Moda na tatuaże nie mija. Szczególnie wśród raperów. Łatwiej chyba wymienić hip-hopowych artystów bez dziar niż tych z. Dzisiaj (zresztą nie tylko w rapie – weźmy chociażby piłkarzy) całe rękawy, wytatuowane plecy, czy nawet tatuaże na twarzy to nic niezwykłego. Przykłady? Proszę bardzo: Wiz Khalifa, Machine Gun Kelly, Tekashi 6ix9ine, Tyga, Ten Typ Mes, czy Quebonafide.

Muzycy – tak generalnie – zazwyczaj dziarają sobie osobiste obrazki. Większość odnosi się do ich prywatnego życia. U raperów jest często inaczej – wybierają symboliczne wzory dominujące wśród członków gangów, by wzmocnić swój wizerunek i powiązać go z niebezpiecznym ulicznym życiem. I tu nasuwa się pytanie: czy na pewno zawsze dobrze znają znaczenie swoich dziar? Bywa z tym różnie. Przypomnijmy chociażby niedawną wpadkę Ariany Grande. Pewne jest jedno – Wy po przeczytaniu tego tekstu będziecie na pewno wiedzieli co i jak.

Krzyż(yk) na drogę

Zaczynamy chyba od najbardziej popularnej dziary. Krzyże wśród raperów są tak częste, jak przypadki tatuowania imion swoich drugich połówek (jak to się kończy, wiecie najlepiej sami – wy, i tatuażyści, zmuszeni przerabiać takie “dowody” miłości). W gangsterskich kręgach krzyż lub krucyfiks na klatce piersiowej oznacza “Księcia złodziei”. Kogoś, kto jest doświadczony w kradzieżach i stoi wysoko w złodziejskiej hierarchii. Krucyfiksy mogły również zawierać informacje o doświadczeniach życiowych. W zależności od tego, jak mocno przybity jest do krzyża wytatuowany Jezus Chrystus, tak życie gangstera było ciężkie. Więźniowie za pomocą dziar krucyfiksów porównują swoje doświadczenia.
Kto z raperów posiada taki tatuaż? YG, Ludacris, czy Travis Scott.

Wyznanie win kar

Krzyżyk na twarzy ma różne znaczenia dla różnych ludzi. Tym najpowszechniejszym jest nawiązaniem do Boga. Niektóre teorie sugerują także, że członkowie gangu decydują się na mały krzyżyk by pokazać, że są skazańcami lub spędzili jakiś czas w więzieniu.
Taki tatuaż możemy spotkać u 21 Savage – co potwierdzałoby ostatnią teorię.

View this post on Instagram

@forever21 @honda_powersports_us

A post shared by Saint Laurent Don (@21savage) on

As, niekoniecznie w rękawie

Wytatuowana talia kart reprezentuje kogoś, kto lubi grać, zarówno kartami, jak i… życiem innych. Przynajmniej takie było jej pierwotne znaczenie, gdy dziarali ją sobie gangsterzy. Ponoć różne znaczenia mają też poszczególne kolory w talii. Pik na przykład reprezentuje złodziei, za to trefl to już przestępcy większego kalibru. Karo oznacza informatorów, a kier jest symbolem seksualności – kto go więc tatuuje, domyślcie się sami.
A w rapie? – Nelly posiada wytatuowaną talię kart trzymaną przez szkieletową rękę. Post Malone zaś na twarzy ma m.in. kartę pik. Czyżby otwarcie chciał nam coś powiedzieć?

View this post on Instagram

by @adamdegross

A post shared by Posty (@postmalone) on

Kierunkowy do…

Raperów i gangsterów łączy przywiązanie do regionów, z których pochodzą. I tu w tatuażach nie ma większej filozofii. Jeśli muzyk ma wytatuowaną nazwę jakiegoś miasta, to prawdopodobnie tam się wychował. I prawdopodobnie jest z tego dumny. Tak samo sprawy mają się w przypadku numerów kierunkowych. Te w więzieniach ułatwiały również identyfikację gangów.
To proszę: kierunkowy do Toronto reprezentuje Drake. Wiz Khalifa dumnie przedstawia Pittsburgh 412 na na piersi, a 50 Cent ma wytatuowane Southside na plecach.

Posłańcy niebios

Jeden z częstszych wzorów wśród fanów tatuaży. Ładne, to czemu nie wydziarać sobie na plecach, co nie? Jednak w gangsterskiej tradycji skrzydła anioła to coś więcej, niż tylko obrazek – zachowały bowiem znaczenie wzniosłości. Nawiązują Archanioła Gabriela – według religii chrześcijańskiej – posłańca Boga do ludzi. Znaczy to tyle, że jeśli posiadasz taki tatuaż i “pracujesz” jako gangster – pokazujesz, że nie boisz się śmierci.
W rapie taką dziarą w wydaniu renesansowym (na karku) może pochwalić się Pharrell Williams. Z kolei Lil Wayne, MGK, czy Wiz Khalifa mają skrzydła na klatce piersiowej.

View this post on Instagram

😁🤪👹

A post shared by @ machinegunkelly on

Życiowi szaleńcy

Z tym tatuażem jest więcej kłopotu, jeśli chodzi o interpretację. Nie jest on na pewno związany z żadnymi konkretnymi grupami przestępczymi. Są teorie, że jeżeli masz wydziarane trzy kropki, zasłużyłeś na swoje miejsce w gangu (tak w ogóle). Są też teorie, że tatuaż ten ma podłoże religijne i nawiązuje do Świętej Trójcy. Najczęściej jednak interpretuje się go jako: “mi vida loca” czyli: “moje szalone życie”. Częściej z trzema kropkami spotkamy się u więźniów, ale raperzy też je tatuują. Przykłady? Lil Wayne i Tyga lub nieżyjący już XXXTentacion. Lil Xan za to na nosie ma aż 8 [!] takich kropek. Wygląda na to, że jego życie jest baaardzo szalone. Może dlatego ląduje w szpitalu po przedawkowaniu… Cheetosów Flamin’ Hot.

Królowie ulicy

Tu łatwo można się domyślić o co chodzi. Wytatuowane korony to częsty motyw dziar przywódców gangów, którzy manifestują w ten sposób swoją władzę. Co tu gadać – są królami. Członkowie jednego z większych gangów w USA – Latin Kings – zwykle widziani są z tatuażem w kształcie “pięciowieżowej” korony. Możliwe, że w zależności od szczegółów, znaczenie konkretnych tatuaży jest głębsze.
W rapie koronę na ręce posiadał m.in. 2Pac. Na twarzy widnieje ona z kolei u Ricka Rossa.

“MOB” wielu znaczeń

Ta dziara jest już bardzo specyficzna. To pewien symbol gangu Bloods. Do ekipy należy m.in. Cardi B, Tekashi 6ix9ine, czy Chris Brown. Każdy, kto ma tatuaż MOB, informuje że jest członkiem Bloodsów. Jednak są też raperzy (z tą właśnie dziarą), którzy inaczej interpretują skrót. Lil Wayne ma wytatuowane MOB na klatce piersiowej i twierdzi, że oznacza to: “Money Over Bitches”. Jest to o tyle intrygujące, że muzyka podejrzewa się o przynależność do gangu Bloods, jednak plotki nie zostały dotąd potwierdzone. Dodajmy jeszcze, że tatuaż “MOB” miał również wspomniany już wyżej 2Pac.

View this post on Instagram

Drop a “🐐” if u rokkin wit me sl!me !!!

A post shared by Lil Wayne (@liltunechi_c5) on

Z gangu/do gangu

Pajęczyna jaka jest, każdy widzi – bardzo złożona i może mieć wiele znaczeń. Na przykład pająk w centrum sieci zdradza, że członek gangu jest zaangażowany w zbrodnicze życie. Pająk, który wyłazi z sieci, może oznaczać, że gangster próbuje swój styl życia zmienić. Jest też teoria, że same pojedyncze “pierścienie” sieci reprezentują lata spędzone w więzieniu. Przykład? O lepszy chyba trudno – nasz ulubiony barwny raper Tekashi.

Jestem zabójcą

Uff, dobrnęliśmy do ostatniego wzoru. Jest nim legendarna łezka. Większość wie co reprezentuje, ale na wszelki wypadek przypomnijmy: łezka to wizytówka zabójców. Każda kolejna ofiara to nowa kropla. Ale tu – niespodzianka. Ten sam symbol może też oznaczać utraconego przyjaciela lub członka rodziny. Mówi się też, że łezka to często pamiątka pobytu za kratkami – tu kolejne kropelki to długość wyroku do odsiadki.
W hip-hopie to Lil Wayne jest najbardziej znany z łez.

Dużo i długo, ale – mamy nadzieję – z sensem. Może chociaż ktoś z Was uchroni się dzięki temu przed nieudaną dziarą i nie będziecie jak Chris Brown, który wytatuował sobie pobitą kobietę na karku, natychmiast utożsamioną z Rihanną, mimo że nie to raczej było jego celem.

Fot. z klipu “Say So” [youtube]

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Gotujemy z LOAA: nowe wideo SKRR

„Siemanko, ja jestem Dominik, znacie mnie jako LOAA” – przedstawia się producent (którego przedstawiać nie trzeba), który maczał palce w kawałku „Aha” pochodzącym z „Nowego koloru”. Gdzie się przedstawia? Zaraz wyjaśnimy O-tso-chodzi.

Jak?: Lepiej niż możecie to sobie wyobrazić

Gdzie?: W Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku

Kiedy?: Dopiero co

Co właściwie?: Odtajniamy tajniki powstawania rapowych bitów

Co było dalej?: 

Nie, nie, tego wam nie powiemy. Popsulibyśmy zabawę. Wejdźcie tu i przekonajcie się sami. Obiecujemy, że warto.

No dobra, zdradzimy jeszcze kilka szczegółów: Ruszamy z wideo. Będzie o rapie odmienianym przez wszystkie przypadki, będzie wokół rapu; o ludziach, o zdarzeniach, o wydawnictwach. Będzie trochę historii i duuużo patrzenia w przyszłość. Będzie ciekawie, profesjonalnie i bez nadymki. Będzie po prostu tak, jak dotąd, tyle że bardziej… obrazowo. Będzie świetnie. Subskrybujcie nasz kanał. Stay tuned.

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Jak Gural z Fokusem. A może by tak krążek?

Chemia między raperami wyczuwalna jest od lat. Jutro ukaże się kolejny numer, w którym usłyszymy obu zawodników obok siebie. Gural dograł się na nowe Pokahontaz. Wspólnych kawałków Fo i Dziadziora było już na dobrą EPkę – może czas przekuć znajomość w pełnoprawny krążek?

Po raz pierwszy Gural z Poznania i Smok z Katowic spotkali się w 2007 roku na producenckiej płycie WhiteHouse “Kodex 3:Wyrok”, do której nagrali tytułowy numer.

Kodexy miały to do siebie, że Magiera z LAską zawsze celowali w pozornie nieoczywiste połączenia. Pozornie, bo producenci doskonale wiedzieli, kto z kim może się sprawdzić. To taka idealna wersja sytuacji, o której pisałem TUTAJ.

Połączenie Fokusa z Guralem okazało się być strzałem w dziesiątkę. Na tracku spotkali się bowiem raperzy, którzy niewymuszonym vibem i panowaniem nad flow wyprzedzali częstokroć większość sceny. Całe zwrotki oparte na zmianach podziałów rytmicznych i gęstym rymowaniu. Jeśli rap potraktować jako zabawkę, to panowie żonglowali nią jak nikt inny.

A gdyby tak…

Pięć lat musieliśmy czekać na kolejny kawałek. Tym razem w zgoła innej stylistyce, ale wrażenie, że raperzy doskonale się uzupełniają przeplatają pozostało. Zaczęły się też pierwsze pytania o wspólną płytę… ciągnięci za język, odpowiadali w wywiadach tak samo: – Chciałbym, ale musimy znaleźć czas.

Utwór pod zmienioną nazwą na “A gdyby tak” finalnie znalazł się na płycie Gurala “Projekt: Jeden Z Życia Moment”

Kilka miesięcy później Smok położył zwrotkę na jednym z najbardziej równych posse-cutów w polskim rapie, czyli w “Kolorze Purpury”. Gościnka wielu ludziom przywróciła wiarę w Fokusa, który nadwyrężył renomę wśród słuchaczy solowymi wydawnictwami. Cytując KAMELito, który recenzował “Alfę i Omegę” na łamach nieistniejącego już HIP-HOP Magazynu: “Powierzchnie tnące uległy stępieniu”. “Prewersje” tylko trochę złagodziły niesmak.

Styl, rap, bit, pasja

Znowu przerwa i niestety dłuższa. Na kolejny wspólny kawałek trzeba było czekać tym razem sześć lat. W ubiegłym roku panów połączył… producent. Mowa o producenckiej płycie Dja Decksa, a konkretniej o “Mixtape 6”. Gural i Fokus nawijają tam obok siebie. No prawie – rozdziela ich zwrotka Abradaba (zresztą bardzo elegancka). Raperzy pokazują, że są w formie i wymiatają, choć nieco inaczej niż za czasów Kodexu (o ewolucji Gurala pisałem TUTAJ). Szkoda tylko, że zwrotka Fokusa cierpi na niedowład miksu (te głośne podbitki). Cieszy cameo Rahima, którego w trackliście nie uwzględniono.

Średniowiecze

Już jutro, 15 marca, premiera nowego singla Pokahontaz. Gościnnie oczywiście on = donGURALesko. Na bicie 1/2 WhiteHouse – Magiera.

Patrząc na to, ile w ostatnim czasie jest Gurala wszędzie (a kiedy nie było), Magiery wszędzie (całe płyty Peji, Małpy i Vienia!), Fokusa może nie wszędzie, ale konsekwentnie na kolejnych Pokahontaz – być może sytuacja jest najbardziej sprzyjająca do tego, by panowie pomyśleli na poważnie nad wspólnym projektem? W mojej opinii, miałby szansę być jednym z ciekawszych wydarzeń, obok powrotu Płomienia 81.

fot. kadr z klipu “donGURALesko & Fokus – Gdyby Tak Mogło Być (prod. Donatan)”, youtube.com/donGURALesko

Zostaw komentarz