Hip Hop,News

Zbuku u Kamerzysty! „Nie chciał otworzyć. Powiedział, że dzwonił na policję”

Kajetan Szewczyk -
Hip Hop,News - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

Zbuku u Kamerzysty! „Nie chciał otworzyć. Powiedział, że dzwonił na policję”

Wychodzi na to, że propsy od TPSa nie pomogły. Zbuku, przy okazji koncertu w Szczecinie, odwiedził Kamerzystę. Youtuber, który ostatnio chwalił się świetnymi wynikami sprzedaży swojego debiutanckiego albumu, nie otworzył raperowi.

Przypomnijmy, że kilka dni temu Kamerzysta poinformował za pomocą YouTube’a, że brakuje mu dwóch tysięcy sprzedanych płyt do statusu złotego krążka (więcej TUTAJ). Zbuku śmiał się z youtubera na początku kwietnia, ten odpowiedział wówczas, że jest gotowy na beef. Widocznie chodziło mu o taki na niwie muzycznej, bo na uliczny etos nie był specjalnie przygotowany.

Na powyższym wideo można zobaczyć, jak Zbuku puka do drzwi Kamerzysty, a ten na chwilę nawet pojawia się w kadrze – prawdopodobnie wtedy zapewnia rapera, że… zadzwonił na policję. Faktycznie, kilkanaście sekund później, kiedy Zbuku siedzi już w samochodzie, radiowóz na sygnale mija jego pojazd.

Swego czasu część zespołu Dixon37 pejoratywnie wypowiadała się o Bedoesie. Skończyło się tym, że sam zainteresowany musiał wracać z jednego koncertu w bagażniku. Dochodziło również do takich sytuacji, że jego fani byli bici pod klubem – TUTAJ. Można nie lubić Borysa, ale street creditu odmówić mu nie można, bo siedzi w hip-hopie od najmłodszych lat. Poza tym ręczy za niego Białas.

W przypadku Kamerzysty o takim czymś nie ma mowy. Rap w tym przypadku jest podyktowany sprzyjającą koniunkturą i nie trzeba być Zbukiem, żeby mieć wątpliwości. Inna sprawa, że Zbuku zaskoczył chyba wszystkich tym, jak serio potraktował całą sytuację.

Kamerzysta odpowiada

Na Instagramie youtubera pojawiło się krótkie oświadczenie związane ze sprawą. Kamerzysta twierdzi w nim, jakoby Zbuku pozował na to, że przyjechał sam. W obawie o zdrowie swoje i swojej rodziny, zadzwonił na policję. Na filmiku Zbuka widzimy, że ewidentnie nie pofatygował się do Kamerzysty w pojedynkę, a całą akcję podkreśla jako inicjatywę „zespołu Zbuku”. Pozostaje czekać na dalszy rozwój wydarzeń. Może polecą dissy?

fot. „KAMERZYSTA WYJAŚNIONY PRZEZ ZBUKA! KAMERZYSTA DZWONI NA POLICJĘ”, youtube.com/Mvti

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Gotujemy z Sergiuszem „Euforię” Otsochodzi!

„Euforia” mogła nie być wcale „Euforią”, bo bit pierwotnie miał trafić na płytę innego rapera! W końcowej fazie produkcji został odrzucony, a Sergiusz akurat złapał kontakt z Otsochodzi – reszta jest historią. Historią, którą Wam przybliżamy!

– Kiedy rozpoczynam robić bit, pierwszą rzeczą, którą robię, jest stworzenie melodii – opowiada Sergiusz. – Trochę inspirowałem się utworem „Pick up the phone„, chciałem stworzyć coś oryginalnego – mówi.

Wygląda na to, że się udało, bo Otso nie miał wątpliwości, że ten numer będzie singlem. Wyszło grubo – licznik YouTube pokazuje obecnie ponad 6 milionów wyświetleń. Jeśli jesteście ciekawi, jak dokładnie powstawał bit do „Euforii”, zapraszamy na kolejny odcinek GOTUJEMY Z:

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Czy L Pro uczył Kamerzystę rapować? Sądząc po tym kawałku, to możliwe

Kilka dni temu informowaliśmy Was o złotej płycie Kamerzysty. Jego dawny współpracownik właśnie rzucił mu muzyczne wyzwanie. L-Pro dotąd kojarzony głównie jako producent, teraz sam postanowił stanąć przed mikrofonem. Czy ma szansę przebić Kamerzystę?

Od producenta do rapera

Mateusz Łapot (prawdziwe imię i nazwisko producenta) na polskiej scenie hiphopowej działa już od ponad 10 lat. Jako producent współpracował m.in. z Fabolousem, Sitkiem, Chadą, Białasem czy… Edytą Górniak.

Ostatnio o L Pro zrobiło się głośno przy okazji „beefu” z Kamerzystą, któremu to artysta miał nie tylko robić bity, ale również pisać teksty. Sama afera nie jest warta wspomnienia, ale na pewno była sporym zastrzykiem popularności dla urodzonego w Stargardzie Szczecińskim twórcy.

View this post on Instagram

Syn Ulicy nadchodzi

A post shared by L PRO (@l_pro_official) on

Ponieważ ostatecznie nie udało się zarobić (góry) hajsu z gościem z workiem na głowie, L Pro postanowił działać solo i właśnie wypuścił signiel zapowiadający jego debiut.

Cóż można powiedzieć o kawałku „Wall-E”? Zacznijmy od pozytywów… – no to tyle. Natomiast abstrahując od poziomu rapera (bo tak chyba już należy tytułować L Pro) – bit, refren i sam klimat kawałka przypominają mi najgorsze i najbardziej ckliwe czasy hip hopolo. Wygląda na to – a raczej brzmi – że L Pro naprawdę mógł uczyć Kamerzystę rapować.

Debiutancki album L Pro zapowiedziany jest na 30 czerwca. Na ten moment nie wiemy, kto wyda ten materiał i jak duży będzie nakład.

Foto. Instagram/l_pro_fan

Zostaw komentarz