Felieton,Wyróżnione

Stranger Things skopiowano od Polaka?!

Politolog Na Rapie -
Felieton,Wyróżnione - - Dodane przez Politolog Na Rapie

Stranger Things skopiowano od Polaka?!

Czarne spodnie, biała koszula, zakończenie roku szkolnego w pobliskim parku niedaleko szkoły, rozdanie świadectw i nagród. W dłoni świadectwo z czerwonym paskiem i książka „Ten Obcy” Ireny Jurgielewiczowej. Zapach lata i głód trwających przygód, które miały się wydarzyć podczas wakacji. To niewiarygodne, że od tamtej chwili minęło już dobre kilkanaście lat.

Te wspomnienia nie wróciły przypadkiem, bo dziś mając na karku prawie „trzy dychy” poczułem atmosferę tamtych chwil. Wszystko za sprawą książki Jakuba Żulczyka. Książki, która, jak się dowiedziałem dopiero podczas czytania, jest dedykowana młodzieży. Co jednak w żaden sposób nie zmienia faktu, że ja czuję ogromną frajdę znów czując się jak gówniarz, bo przygody, z jakimi mierzą się główni bohaterowie „Zmorojewa”, są takimi, o jakich marzyłem kiedyś ja i ogromna część nastolatków.

Po opowieść autora „Ślepnąć od świateł” sięgnąłem dopiero teraz będąc przekonanym, że jest to nowość. Od początku towarzyszyło mi wrażenie, że mam do czynienia z polskim „Stranger Things”. Autor skutecznie próbuje przełożyć na realia polskiej wsi i polskich dzieciaków historie z jakimi mierzyli się bohaterowie jednego z najlepszych seriali Netflixa. Jakież było moje zdziwienie, że opowieść ma już dobre 8 lat, a ja mam do czynienia z drugim wydaniem.

Skąd skojarzenia z przygodami bohaterów „Stranger Things”?

Główny bohater opowieści Jakuba Żulczyka, Tytus jest co prawda ciut starszy od serialowych bohaterów (ma 15 lat), ale też jest nerdem, któremu nie po drodze ze swoimi rówieśnikami i średnio znosi okres dojrzewania. Zamiast sportu woli komputer, gry i fora skupione wokół tematyki zjawisk paranormalnych.

Podczas gdy większość jego kolegów ma bardzo sprecyzowane plany na wakacyjne podróże, jego czeka wyjazd na wieś do dziadków. Wizję zabójczo nudnych tygodni z utrudnionym dostępem do internetu prędko ratuje jednak legenda o tym, że na terenach pobliskich lasów znajduje się… ukryte miasto.

Po przyjeździe na miejsce na drodze Tytusa staje jego rówieśniczka Anka i to z nią będą go czekać najciekawsze zdarzenia. Bardzo możliwe, że użyte przeze mnie słowo „zdarzenia” jest za delikatne, bo w książce trup ścieli się gęsto, za co odpowiadają siły zła w postaciach Strzępowatego i Gangreny. Pozornie nudne wakacje szybko zamieniają się w walkę o życie i… przeżycie, bo bohaterowie wykreowani przez pisarza znaleźli się w prawdziwym oku cyklonu. Dokładnie pośrodku pojedynku pomiędzy potężnymi siłami zła i dobra. Zupełnie jak ci, którzy rozkochali nas w sobie na ekranach w 2016 roku (i niedługo znów na nie powrócą).

To jest książka dla dzieciaków, dla nastolatków i tych starszych, którzy na myśl o wakacyjnych przygodach sprzed lat czują szybsze bicie serca. To sztuka napisać tak dobrą, wciągającą i jednocześnie trafiającą do szerokiego grona odbiorców opowieść. Żulczykowi się to udało. A wiecie co jest najlepsze? Za chwilę zaczynam drugi tom.

PS Dwa tygodnie temu postanowiłem zacząć przekonywać się do słuchania książek i tę „połknąłem” właśnie w formie audiobooka. Polecam.

FOT. Jakub Żulczyk „Zmorojewo”. Zapowiedź książki / YouTube

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Nie żyje ojciec Eminema. Jak wpłynął na twórczość rapera?

Ojciec Eminema, Marshall Bruce Mathers, Jr., zmarł wczoraj, w wieku 67 lat, w swoim domu blisko Fort Wayne w Indianie, na skutek zawału serca. Swoją rodzinę opuścił krótko po przyjściu na świat rapera, zostawiając go samego z młodą matką, Debbie Nelson. Mimo, że Em wychowywany był przede wszystkim przez rodzinę ze strony ojca, ten, nawet gdy kontaktował się z domem, pomijał syna.

Hip Hop,News
Pluto Charon z klipem do nowego numeru! Obczajcie „Ken Block” [Skrr aby]

Z nieskrywaną przyjemnością przedstawiamy Wam kolejny kawałek duetu Pluto Charon w ramach akcji "skrr aby". Tym razem chłopaki wracają z klipem - przed Wami "Ken Block"!