Felieton,Hip Hop

Chivas nową postacią w GUGU! To największy transfer do tej pory

Patryk Grzybicki -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Patryk Grzybicki

Chivas nową postacią w GUGU! To największy transfer do tej pory

GUGU, czyli label założony przez Szpaka, rośnie w siłę i stale powiększa grono swoich zawodników. Pierwszą osobą, która została zrekrutowana był Kinny Zimmer, a następnie Karwan. Tym razem mamy jednak większy transfer, ponieważ… z NewBadLabel do GUGU przechodzi Chivas!

Mimo wydawaniu w NewBadLabel o Chivasie nie usłyszało jeszcze zbyt wiele osób. Raper jest z rocznika ’98 i nie tylko potrafi nawijać, ale także robi świetne bity oraz sam wykonuje mix i mastering. Jeśli miałbym wskazać numery, które możecie dobrze znać, a które zostały nagrane na instrumentalu wyprodukowanym przez Chivasa, to z pewnością wskazałbym „Mogę dziś umierać” czy „Trzy Butelki” White’a 2115, „Miami Vice” oraz „BALL-IN” Blachy i „STILE DI VITA” Kizo. Jak widać, człowiek orkiestra, który na swoich numerach potrafi przekazać wiele emocji.

Chivas pod skrzydłami NewBadLabel wypuścił takie kawałki jak „Wszystko Będzie Dobrze”, w którym opowiada, jak zmieniło się jego życie na przestrzeni lat. Mówi o tym, że wcześniej był krytykowany za nagrywanie, a teraz „krzyczą Chivas, gdy mija stare LO”. W drugiej zwrotce za to przekazuje wartości, które są dla niego ważne i to, jakie miewa stany emocjonalne.

Przez ten numer znalazłem Chivasa i zapoznałem się z jego twórczością. Jechałem samochodem, gdy podczas odpalania się kolejnego numeru na YouTubie, włączyła się reklama, którą właśnie był ten kawałek. Od razu wklepałem to w wyszukiwakę i słuchałem kilka razy z rzędu. Bardzo wpadło mi to w ucho, a gdy włączyłem inne numery Chivasa, postanowiłem wzbogacić swoją dotychczasową playlistę. Numer sam w sobie jest dość agresywnie nawinięty, o relacji damsko-męskiej, której zapewne Chivas doświadczał. Uważam, że ciekawe połączenie miłosne z motywem motoryzacji.

Zauważyłem pewien schemat refrenów w wykonaniu Chivasa. Pierwsza część jest dość łagodna, lekko śpiewana, za to druga bardziej akresywna, krzyczana. Za to podoba mi się nawijanie zwrotki w spokojny sposób, ale agresywniejsze wykonywanie niektórych wersów w celu podkreślenia emocji, a czasem też śpiewane fragmenty dodają większego klimatu.

„Chwale się codziennie, w domu nikt nie chwalił mnie/Pada deszcz, przepuszczałem fałsze te przez Antarez”

W tych wersach dostajemy bardzo ciekawą rozkminę na temat tego, że Chivas zawsze przekazywał w swoich utworach emocje, a wszystkie fałsze przepuszczał przez Antarez, czyli wtyczkę, która Wam może być bardziej znana jako AutoTune. Teraz, gdy Chivas wypłynął już na głębsze wody zdecydował się dołączyć do rodziny GUGU. Niedawno można było zobaczyć w sieci zdjęcie ze Szpakiem, a następnie otrzymaliśmy informację o powiększeniu GUGU właśnie przez Chivasa, ale miejmy nadzieję, że była to też zapowiedź wspólnego numeru!

fot. kadr z klipu „Chivas – SSSSMUTNO”, YouTube.com/GlobalHertz

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Young Lungs opowiedział nam o kulisach współpracy z Quebonafide!

„Egzotyka” Quebonafide ukazała się 9 czerwca 2017 roku. Wcześniej, co tydzień artysta co tydzień publikował kolejne utwory z nadchodzącej płyty – tak narodziły się „Quebowe wtorki”. 2 maja miałem więc wobec rapera spore oczekiwania. Tydzień wcześniej Que wrzucił do sieci „Zorzę”. Utwór gorzki i trudny, ale jednocześnie piękny i poruszający. A równo o 12.00 dostaliśmy nostalgiczne, traktujące o globalnej samotności, potrzebie obcowania z najzwyklejszymi ludzkimi emocjami i rozgoryczone sztucznością współczesnego świata „Między słowami”.

Przyznam szczerze, że kawałek ten po prostu do mnie przemówił i, jak zresztą chyba cała „Egzotyka”, przemawia nadal. Ale spośród wszystkich numerów na albumie, to właśnie „Między słowami”, w kontekście wydarzeń ostatnich miesięcy, zyskało jakby drugie życie. O tym, jak powstawał (i o tym, jak mało brakowało, żeby nie powstał) jeden z najbardziej klimatycznych i nostalgicznych utworów tamtych lat opowiedział mi jego współtwórca – Young Lungs.

Zaczęło się od tego, że Quebonafide usłyszał „Demons”, kawałek Young Lungsa na YouTubie (wtedy jeszcze na kanale „Astari”), a później znalazł go na Instagramie. Raper odezwał się do Kanadyjczyka za pośrednictwem Instagramowych DM-ów. I naprawdę niewiele brakowało, żeby został zupełnie zignorowany. „Na początku w ogóle nie wiedziałem kim on jest. Niewiele brakło, żeby ‚Między słowami’ w wersji, którą znamy, nie powstało wcale” – opowiada Young Lungs.

Wstępna wersja refrenu powstała jeszcze zanim muzycy spotkali się na żywo. Ciechanowski raper wysłał Lungsowi swoją wersję utworu i poprosił, żeby ten się dograł.

„Kiedy zaczynaliśmy, nie miałem pojęcia, o czym ma być ten kawałek, nie rozumiałem tekstu. Zanim w ogóle zacząłem cokolwiek tworzyć, poprosiłem go o wyjaśnienia. Que wytłumaczył mi wtedy, jaki miał pomysł na tekst, a ja próbowałem w to jakoś trafić”. – wspomina artysta.

Z Quebonafide i innymi członkami QueQuality (w tym z PlanemBe) spotkali się dopiero w Toronto, kiedy tamci przylecieli do Kanady dograć do teledysku brakujące sceny z udziałem Young Lungsa. „Spędziliśmy razem, tu na miejscu, maksymalnie kilka dni. Spotykaliśmy się w domu mojego znajomego, Ciana P, i próbowaliśmy coś razem nagrać” – dodaje. Opowiedział też o tym, jak wspólnie pracowali nad „Między Słowami” i o tym, jaki przy pracy był sam Quebonafide. „Na pewno był skupiony na tym, co robi” – to pierwsze, co o polskim raperze mówi Lungs. A później dodaje: „Trochę freestylowaliśmy, eksperymentowaliśmy z różnymi pomysłami. Ja coś nuciłem, Que rapował, a Cian P robił instrumentale”. Opowiada też o tym, że pracowali razem nad kilkoma utworami, które ostatecznie nigdy nie poszły w świat. „Było mi przykro, bo według mnie to były całkiem dobre kawałki” podsumował.

Wspomniał również, że dobrze współpracowało mu się z polskimi raperami. Głównie dlatego, że, jak twierdzi Young Lungs, świetnie się między sobą dogadywali. W pewnym sensie, jemu też się to udzielało. Zdarzało się, że nie rozumiał, kiedy rozmawiali o czymś miedzy sobą, ale twierdzi, że wcale mu to nie przeszkadzało. Największe znaczenie w odbiorze muzyki, a zwłaszcza polskiego rapu, ma dla niego melodia. Nie słucha go zbyt wiele, bo praktycznie nie rozumie słów, ale kiedy coś jest melodyjne, to po prostu go to przyciąga. Tak było m. in. było z PlanemBe, którego kawałki podobały się Lungsowi zwłaszcza od strony muzycznej.

Raper dopiero w Polsce zrozumiał, jak popularny był już wtedy polski raper. Owszem, wcześniej wiedział chociażby o tym, ile osób obserwowało Que na Instagramie. A jego konto było zweryfikowane, więc tym bardziej musiał być znany. Ale prawdziwą skalę tego, jak bardzo rozpoznawalny w Polsce jest Quebonafide, Lungs poznał dopiero w Polsce, kiedy zobaczył, jak reagowali na niego ludzie na ulicach. Nie było szans, żeby przeszedł gdzieś niezauważony.

Do dziś raper stara się być w kontakcie z Que: „Czasami ze sobą piszemy, ale zdaję sobie sprawę, że Que jest teraz mocno zapracowany”. Dodaje też, że chciałby wrócić do Polski i zagrać razem z Que koncert: „Mam nadzieję, że uda nam się jeszcze kiedyś razem zagrać, jak już to wszystko wróci do normy”.

fot. kadr z klipu „Quebonafide ft. Young Lungs – Między słowami (prod. ka-meal x boobieboi)”, YouTube.com/QueQuality

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
Kuba Knap został… rolnikiem! Jakie będą z tego plony?

Kuby Knapa przedstawiać raczej nikomu nie trzeba. Znany jest z wielu featów z czołowymi raperami i oczywiście swoich kawałków, które do dziś goszczą na głośnikach wielu. Co teraz porabia Knap? Jest rolnikiem – rapującym rolnikiem!

Kuba Knap kojarzony jest głównie z Alkopoligamią, labelem, dzięki któremu dotarł do większej publiczności i wydał wiele dobrze znanych numerów. Poza solową karierą Knap znany jest z wielu featów. Nagrał m.in. numery z Quebonafide, Kubanem, VNMem, Proceente czy Ero.

Z rapera w rolnika

Raper pokazał życie na wsi chociażby na swoim #hot16challenge2, ale teraz został już rolnikiem z krwi i kości. W minidokumencie, który znajduje się na kanale „DrugaStronaUlicyTV”, Knap opowiada, jak zmieniło się jego życie po przeprowadzce na wieś. Tam została mu powierzona ziemia, którą się zajmuje i jak sam mówi, sprawia mu to nie tylko przyjemność, ale czuje się tam bardzo dobrze.

Rapowe plony

Kuba Knap w samym 2020 roku zdążył już wydać dwa albumy. Jak widać, życie na wsi przynosi obfite zbiory, ponieważ Knap nie przestaje tworzyć i stale nagrywa nowe numery. Jednak zauważyć można pewną zależność – raper nie dąży do tego, by osiągnąć ogromną sławę czy zarobić górę pieniędzy. Widać, że w tym przypadku muzyka to dla niego coś więcej; oddawanie siebie, wyrażanie swoich emocji, uczuć, opisywanie życia i przeżyć. W tekstach Knapa podoba mi się szczerość i to, w jaki sposób przekazuje swoje przemyślenia dotyczące życia. W najnowszym numerze, który powstał w ramach akcji „Bitwa Warszawska 2.0” Kuba Knap pokazuje nieco bardziej swoje wiejskie życie, ale też pogląd na wydarzenia z 1920 roku.

„Bitwa Warszawska 2.0 to hip-hopowa inicjatywa uczczenia 100. rocznicy jednego z najważniejszych, wspólnotowych wydarzeń w nowożytnej historii Polski. W projekcie wzięli udział: JWP/BC, Kuba Knap oraz Zipera, producentem wszystkich trzech utworów jest Magiera. Do każdego z nich został zrealizowany tematyczny teledysk, będący twórczą interpretacją wydarzeń związanych z Bitwą Warszawską w odniesieniu do dzisiejszej rzeczywistości” – czytamy w opisie filmu.

Kuba Knap w mocno osobistym utworze „Dużo małych cudów” porusza w niecodzienny sposób temat 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej, pokazując jak ważna jest praca u podstaw na rzecz budowania wspólnoty. Patrząc w charakterystyczny dla siebie sposób na wydarzenia sprzed 100 lat, Kuba Knap zauważa w Polakach sąsiadów dając jednocześnie przykład, że każdy, nawet najmniejszy wysiłek włożony w pracę na rzecz wspólnego dobra, może stać się wielkim cudem.

Osobiście bardzo lubię stylówkę i rap Kuby Knapa. Zarówno tego z numeru „Zbyt dziabnięty”, jak i z nowych utworów. Bardzo chętnie sprawdzam też nowości od WCK, czyli ekipy, w której Knap jest stale obecny. Każdy numer ma w sobie jakąś wartość i podoba mi się obecne podejście do życia, w którym raper cały czas szuka siebie, swojego miejsca i przekazuje wartości z życia codziennego. Z niecierpliwością czekam na nowe kawałki!

fot. kadr z klipu „Kuba Knap – Dużo małych cudów (prod. Magiera) [Bitwa Warszawska 2.0]”, YouTube.com/DILL.TV

Zostaw komentarz