Hip Hop

Gotujemy Z Gibbsem “Wikinga” Sariusa!

Kajetan Szewczyk -
Hip Hop - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

Gotujemy Z Gibbsem “Wikinga” Sariusa!

Powracamy z naszą serią “Gotujemy Z”! Tym razem sięgnęliśmy po utwór z repertuaru Sariusa, rapera, który wreszcie wbija się do czołówki sceny. Gibbs, producent, który w dużej mierze przyczynił się do sukcesu Mariusza z Częstochowy, na ruszt wziął kawałek “Wiking”, który bez dwóch zdań jest jednym z największych hitów w dorobku duetu. Na pewno kojarzycie motyw przewodni utworu.

Ta gitara miała mocny wpływ na polski hip-hop w tamtym roku

– Jest to najgorsza gitara, na której grałem w życiu. Przystawka w sumie w ogóle nie działa, strun nie wymieniał chyba nikt nigdy, a strój trzyma jakieś pół godziny maksymalnie. I to dało właśnie taki efekt, że brzmi to trochę etnicznie – mówi Gibbs o wiośle, na którym skomponował motyw przewodni “Wikinga”. – Ogólnie cały bit jest bardzo prosty w swojej budowie. (…) Jedyne, co musiałem wymyślić, to jakąś harmonię na drugiej gitarze, ponieważ z tej pierwszej, głównej, melodii, wzięta została melodia na refren – opowiada producent.

Jeśli jesteście ciekawi całego procesu, to zapraszamy do najnowszego odcinka Gotujemy Z!

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Matka Lil Peepa pozywa jego byłych menedżerów, obwiniając ich o śmierć syna

Avi w kawałku “Epitafium” nawija: “Przedwczesna śmierć u artystów, to normalne, bo jak nie przedawkują, to oberwą z broni palnej”. Tym wersem niezwykle boleśnie, ale i trafnie opisuje dolę znanych nam twórców. W ostatnich latach aktualność tego fragmentu utwierdziły śmierci kilku niezwykle utalentowanych raperów. Musieliśmy przecież pożegnać XXXtentaciona, Maca Millera czy Lil Peepa. Sprawy dotyczące ich śmierci wciąż nie są do końca rozwiązane, a ta dotycząca ostatniego z nich dopiero się rozkręca.

Lil Peep odszedł od nas prawie 2 lata temu i choć przyczyna jego śmierci była znana niemalże od razu (stwierdzono przedawkowanie narkotyków) to okoliczności, w których do tego doszło, nie do końca były jasne. Jak się okazuje, są podejrzenia, że Peep był namawiany do regularnego przyjmowania narkotyków w trakcie trasy, by na scenie mógł się lepiej wczuć w klimat swojej muzyki. Jak podaje TMZ, matka artysty twierdzi, że w trakcie The Peep Show Tour raper miał być nakłaniany do zażywania dragów, a przy okazji koncertu w Londynie, dostał nawet specjalny prezent od swoich menedżerów w postaci butelki wypełnionej pigułkami. Podobne sceny miały mieć miejsce podczas Come Over When You’re Sober Tour. W związku z tym złożyła pozew, oskarżając całą agencję First Access Entertaiment.

Nie mamy pojęcia, ile jest prawdy w tych oskarżeniach, ale raczej nie wydaje nam się, by mama artysty miała powody, by w tym przypadku kłamać. Nie może jej przecież chodzić o pieniądze z ewentualnego odszkodowania, a jedynie o prawdę na temat śmierci własnego syna, na którą przecież zasługuje. Sprawiedliwość należy jej się tym bardziej, że należycie zajęła się karierą Peepa po jego śmierci. Wydała upamiętniający teledysk do hitu “Save That Shit” oraz zaopiekowała się pozostałą twórczością, trzymając pieczę nad pośmiertnym albumem rapera, który wkrótce ma zostać wydany.

fot. kadr z klipu “Lil Peep – Awful Things ft. Lil Tracy (Official Video)”, YouTube.com/LilPeep

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Bedoes: Belmondo jest wielkim artystą

Głównym tematem ostatnich dni była afera związana z Belmondo i wyrzuceniem go z Mobbyn. Młody G stał się ofiarą fali hejtu. Internet rzadko kiedy odpuszcza takie sprawy i również tym razem nie pozostawił suchej nitki na raperze. Pojawiały się oczywiście głosy wsparcia, które jednak często ginęły wśród negatywnych i prześmiewczych komentarzy. Wreszcie swoim zdaniem na ten temat zaczęło dzielić się środowisko. Bedoes na swoim Instastory nagrał filmik, w którym ewidentnie wspiera Belmondo.

Belmondo ma moje pełne poparcie. Można się zaśmiać z tej sytuacji, ale nie ma przyzwolenia na hejt. Belmondo jest wielkim artystą moim zdaniem, podziwiam go na wielu płaszczyznach i powinien kontynuować dzieło, które rozpoczął. Jest dla niego miejsce. (…) To, co się stało, to temat na zaśmianie, ale życie idzie dalej. Moim zdaniem w tę strefę nie powinniśmy wchodzić jako słuchacze.

Te słowa są ważne – i nie dlatego, że po prostu się z nimi zgadzamy – Bedoes posiada olbrzymią platformę i potężny fanbase, co może sprawić, że większa liczba osób przyjmie jego perspektywę i ten absurdalny tajfun hejtu się zakończy. Niestety, pomimo tego, że Bedoes uważa, że dla Belmondo jest jeszcze miejsce w rapie i powinien dalej tworzyć, póki co nie możemy na to liczyć. Belmondo już w swoim pierwszym oświadczeniu zapowiedział, że to dla niego koniec. Wczoraj wydał kolejne, które tylko nas w tym przekonaniu utwierdza.

Warto dodać, że Bedoes nie jest jedyną rozpoznawalną osobą, która wstawia się za Belmondo. Drugą jest Paris Platynov. Na jednym ze swoich live’ów został poproszony o skomentowanie całej sytuacji.

Dziwnie się z tym czuję, bo rapowo, jeśli chodzi o składnię zdania, linijek i dobór słownictwa to naprawdę dobrze to robił. To mnie boli, bo gościa szanowałem za twórczość. Nie mogę go potępiać za orientację seksualną, bo nie wolno tępić ludzi, każdy kocha każdego.

Jak widać, Paris ma takie samo zdanie jak Bedoes. Sam też pewnie chętnie jeszcze usłyszał go kiedyś na trackach. A wy liczycie na rychły powrót Młodego G i jego rymów?

fot. kadr z klipu “Bedoes & Lanek – Nadchodzi Lato”, YouTube.com/SBMLabel

Zostaw komentarz