Hip Hop,News

Kanye West przechodzi samego siebie… Czy takie zachowanie można jeszcze usprawiedliwiać?

Michał Fitz -
Kanye West - Follow God
Kanye West - Follow God
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

Kanye West przechodzi samego siebie… Czy takie zachowanie można jeszcze usprawiedliwiać?

Kanye West ma zdiagnozowaną chorobę afektywną dwubiegunową, a do tego niezwykle przerośnięte ego, co daje na tyle wybuchową mieszankę, że raper regularnie odwala średnio zrozumiałe, często żenujące akcje. Tym razem jednak przebił samego siebie, dowodząc, że jest odklejony bardziej niż wieczko od serka homogenizowanego.

Wiele rzeczy można wytłumaczyć zaburzeniami, ale te nie mogą być wymówką i środkiem łagodzącym w przypadku każdego przypału, tym bardziej jeśli zaczynają być one coraz bardziej nieuzasadnione. W ostatnich dniach Kanye po raz kolejny uaktywnił się na Twitterze. Zaczęło się dziwnie, ale jak na niego nawet dosyć niewinnie, ponieważ oskarżył wielkie wytwórnie muzyczne, w tym Universal, z którym współpracuje, o to, że są współczesnymi „statkami niewolników”. Podobnym mianem określił zresztą profesjonalną ligę koszykówki, NBA. Poza tym zażądał publicznych przeprosin od Drake’a i J. Cole’a, by później uznać, że wraz z nimi oraz Kendrickiem Lamarem musi usiąść i pogadać na temat wyzwolenia muzyków. Niby afera, ale w przypadku Kanye – norma. Biorąc pod uwagę jego bipolarną naturę, można było na to machnąć ręką.

Trudno było jednak już usprawiedliwić wczorajsze zachowanie rapera. Największy artysta w historii wrzucił filmik, na którymi widać umieszczoną w toalecie nagrodę Grammy, do której najzwyczajniej w świecie oddaje mocz. Rozumiem, że niektórzy artyści nie wartościują przesadnie pewnych wyróżnień, czego najlepszym dowodem są polskie Fryderyki, ale dosłowne lanie na nie jest już żenującą pajacerką i absolutnym brakiem szacunku. Tak zachowuje się człowiek, który jest święcie przekonany, że powinien być idolem i wzorem do naśladowania dla rzeszy ludzi? Tak zachowuje się kandydat na prezydenta USA? Wydaje mi się, delikatnie mówiąc, że raczej nie powinien.

Oprócz tego Kanye w zasadzie wypowiedział wojenkę swojej wytwórni, wrzucając na swój profil cały kontrakt, strona po stronie. Takie umowy w wielu przypadkach bywają poufne i ogólnie nie powinno się ich wyjawiać. To więc zachowanie bardzo dziecinne, może już nie tak żenujące jak powyższe, ale jednak mocno niedojrzałe. Tak samo zresztą jak nawoływanie wszystkich prawników świata, by przejrzeli te dokumenty, oczywiście po to, by później przyznać rację Kanye, bo musi ją mieć. To chyba najwyższy czas, by Westa wysłać na intensywne leczenie, bo po prostu szkoda, by zupełnie obiektywnie rzecz biorąc, tak dobry artysta dawał jedynie powody do zażenowania i wstydu, zamiast do zachwytu.

fot. kadr z klipu „Kanye West – Follow God”, YouTube.com/Kanye West

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Nie znacie Karol’ka z GUGU? Po odsłuchaniu singla „Jumanji”, zostaniecie z nim na dłużej!

Jeśli nie mieliście jeszcze okazji usłyszeć twórczości Karol’ka, to jest najlepszy moment, aby ją nadrobić! Z pewnością się nie zawiedziecie.

Karol’ka przede wszystkim możecie kojarzyć jako hypemana Szpaka. Udzielił się też na „BORCREW MIXTAPE”, a rok temu ukazał się jego kawałek z DMP na kanale Palucha. Rozpoznawalny jest także w środowisku freestyle’owym – brał udział w bitwach oraz je organizował i prowadził. W rapie siedzi więc już od lat. Póki co z pewnością bardziej kojarzony jest w województwie warmińsko-mazurskim niż całej Polsce, ale mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni. W „Jumanji” czuć wielkie emocje i pasję, jaką Karol’ek włożył w ten kawałek, a wszystko to uzupełnia dopracowane flow na solidnym bicie Deckstera. Utwór nawiązuje do filmu z lat 90. o tym samym tytule, który opowiada o tajemniczej grze planszowej.

Trudno nie wspomnieć o teledysku, który również robi robotę. To niezwykle klimatyczny obrazek Pana Filmowca, który zdecydowanie może pochłonąć niejednego widza – moim zdaniem jest to jeden z kandydatów na teledysk roku i mam nadzieję, że zostanie on doceniony podczas następnej gali Popkillerów.

Singiel promuje debiutancki album Karol’ka „Jumanji”. Widać, że w GUGU drzemie olbrzymi potencjał. Niedawno pisaliśmy o Chivasie, który dołączył do ekipy Szpaka. Pewnie z biegiem czasu powstanie wspólny projekt od wszystkich członków GUGU. Może być to niezwykle ciekawe. Ale teraz zachęcam Was do sprawdzenia „Jumanji”, bo naprawdę warto!

fot. materiały prasowe

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Nadchodzi rewolucja w branży muzycznej? Raperzy ujawniają niesprawiedliwości ze strony wielkich wytwórni

Po tym jak Kanye West opublikował na Twitterze swój kontrakt z Universalem, robiąc przy tym serię dziwnych rzeczy i prosząc o opinię prawników, swoje konflikty z majorsami ujawnili także inni artyści z branży…

Najpierw ogłosił, że nie wyda już żadnej nowej muzyki za pośrednictwem wytwórni, później nasikał na nagrodę Grammy, ujawnił ponad 100 stron dokumentów z Universalem i nazwał przemysł muzyczny mianem „modern-day slave ships”. Choć zachowanie Westa było skandaliczne, nie spotkało się aż z takim potępieniem ze strony środowiska. Dla wyjaśnienia, Def Jam, przez który młody West podpisał kontrakt z Roc-A-Fella, jest zależne od Universal Music Group. Ponadto GOOD, które założył, również podlega pod Def Jam.

Sprawę na swoim Instagramie szybko skomentował Hit-Boy, który otwarcie przyznał, że za Kanye nie przepada. Zgodził się jednak z raperem, z którym od lat był skonfliktowany (a przy okazji się z nim pogodził) i w długim poście stwierdził, że kontrakt z Universalem był najgorszym, jaki podpisał odkąd skończył 19 lat.

Osobiście nie byłem fanem Kanye’ego, odkąd powiedział mi w twarz, że przestał wybierać moje bity, ponieważ pracowałem z Beyoncé (…) Ale z tym tweetem mogę się zgodzić. Universal trzymał mnie w czymś, co ostatni trzej prawnicy, których wynająłem, nazwali „najgorszym kontraktem wydawniczym, jaki kiedykolwiek wiedzieli”

Kanye’ego Westa poparł także Trippie Redd, który niedługo później wrzucił do sieci nagranie, w którym powiedział, że również w pełni zgadza się z Yeezy’m. Swój komentarz na Twitterze dorzucił także Logic, który wyznał, że Def Jam nie zapłacił Lil Wayne’owi za zwrotkę…

Być może nie do końca właściwe zachowanie Kanye’ego Westa przyczyni się do poprawy warunków artystów znajdujących się pod opieką wielkich wytwórni. Przypominamy, że w czerwcu po raz kolejny swój kontrakt bojkotował także od lat związany z Atlantic Records Gucci Mane

fot. materiały prasowe

Zostaw komentarz