Rap

Subiektywny wybór najlepszych linijek Quebonafide

Michał Szyndler -
quebonafide
quebonafide
Rap - - Dodane przez Michał Szyndler

Subiektywny wybór najlepszych linijek Quebonafide

Na naszej scenie jest niewielu raperów, którzy przez tak długi czas trzymają wysoki poziom i są na szczycie. Bez wątpienia należy do nich Quebonafide, który obchodzi dzisiaj 30. urodziny. Z tej okazji przyjrzyjmy się (subiektywnie wybranym) najlepszym linijkom ciechanowskiego rapera.

To trailer dopiero, elo

Końcówka 2013: wraz z Eripe wypuszczają „Płytę Roku” – nielegal, który wielu ówcześnie oddanych słuchaczy chciałoby traktować jako ostateczną formę Quebonafide. Pochodzące z tej płyty „Prowo” to mocne bragga i nadzwyczaj udany popis technicznych umiejętności. To tam Que nawija jak „Machine Gun Quebo”. A ta nawijka poprzedzona jest właśnie tym wersem:

„To co zrobiłem do teraz to trailer dopiero, elo”

I faktycznie, zapowiada coś, po czym zaraz będziemy ze zdziwienia przecierać oczy (uszy?). Ale nie chodzi o samo „Prowo” i imponujące przyspieszenia. Quebonafide w tym kawałku zapowiedział rozwój samego siebie. Już w marcu 2015 roku wyszła świetna „Ezoteryka” (a później było tylko lepiej).

Otwarte pistacje

Po „Ezoteryce” było już tylko lepiej, ale to wcale nie znaczy, że przed nią było źle. W połowie 2013, jeszcze przed „Płytą Roku”, Quebonafide wypuścił „Eklektykę”. Tę płytę z Quebo-Simpsonem, której oryginalne wydanie zawiera literówkę „ww.facebook.com/Quebonafide”, a jego ceny znacznie przekraczają 500 złotych. Całą „Eklektykę” moglibyśmy bez problemu nazwać „kopalnią perełek”. Od wersów otwierających „Eden Hazard” („Statystyka to wrogi antonim/Bo zakładając coś w nim, najczęściej kończysz goły”), przez „Czując się, jakbym dostał dożywocie, będąc nieśmiertelnym” z „25 Godziny”, aż po sławne „Jedyne co wiem o życiu/To, że jak już się j**ie to zawsze wszystko na raz” z „Manekina”.

I to właśnie z tego ostatniego pochodzą linijki, które są dla mnie jednymi z najważniejszych. Bo tak, jak poprzednie, trafnie i zwięźle diagnozują życie:

„Otwarte pistacje, zamknięte trumny”

Zawsze cenię zestawienia, które zaskakują i zostawiają słuchacza rozbitego. Taki w mojej ocenie jest ten wers. Pozornie to prosty zestaw sklecony na zasadzie kontrastu, ale okazuje się być nawiniętą z lekkością prawdziwą bombą.

Samozachwyt Quebonafide

Linijka z „Ezoteryki”. O „Harry Angel, czyli kawałku, z którego pochodzi, pisaliśmy już tutaj. To utwór nawiązujący do jednego z najlepszych thrillerów, jakie kiedykolwiek powstały. Zarówno cała „Ezoteryka”, jak i sam „Harry Angel” zawierają mnóstwo genialnych linijek: od bardzo dobrze poskładanego „Hype”, aż po „To chyba mój pech, że/nie miałbym nic bez farta” („Powszechny i śmiertleny”) i „Mój ziomek obrócił się w proch, mamy do czego strzelać” (wspomniany wcześniej „Harry Angel”).

Poza fenomenalnym wykorzystaniem tego, co w thrillerze „Harry Angel” zapoczątkował Alan Parker, Quebonafide przygotował dla nas ten wers:

„Samozachwyt, dlaczego jeszcze nie podzielasz?”

Z jednej strony to linijka, która dalej trzyma się tamtego uniwersum: nawiązuje do tego, w jaki sposób samych siebie postrzegali Michael Aquilo i Anton LaVey (przedstawiciele satanistycznych ruchów). Z drugiej strony, kiedy oderwiemy go od tematyki kawałka i potraktujemy jako samodzielny wers, otrzymamy bardzo ciekawy paradoks. Bo jak podzielać czyjś samozachwyt? Docenienie kogoś, a „podzielanie samozachwytu” to przecież zupełnie różne rzeczy.

Wszystkie perełki Quebonafide

Quebonafide jest tekściarzem, który zaskakuje w każdym wydaniu. Od pełnoprawnego bragga, przez reportaże pełne trafnych spostrzeżeń i ciekawych wniosków, aż po nostalgiczne ballady. Czy to, że wybrałem tylko trzy, spośród wielu jego linijek oznacza, że inne nie są dobre? Absolutnie nie – znajdzie się wśród nich jeszcze przynajmniej drugie, a może nawet i trzecie tyle równie znakomitych wersów. Ale każdy swój ranking dobierze inaczej.

fot: Karol Gustavv Małecki (www.karolgustav.com/ instagram.com/karolgustavv)

Zostaw komentarz

Udostępnij
YouTube
Krzysztof Gonciarz i jego przegląd olimpijczyków
Gonciarz

Olimpiada to niewątpliwie najbardziej prestiżowe wydarzenie w świecie sportu, celebrowane jeszcze od czasów starożytnych. Zawodnicy biorący udział w igrzyskach odbywających się wieki temu, okrywali się dozgonną chwałą oraz sławą. Z biegiem czasu jednak to zjawisko ulegało pewnej degradacji, aż dotarliśmy do czasów współczesnych, kiedy to nie wiemy kto reprezentuje nasz kraj na arenie międzynarodowej. I właśnie tu pojawia się Krzysztof Gonciarz, który postara się to zmienić.

YouTube
Amerykański YouTube? Jeff Wittek to postać, którą musisz znać
Jeff Wittek

Na polskim YouTubie pojawia się coraz więcej ciekawego kontentu. Twórcy stają się bardziej oryginalni, a ich treści przybierają wyróżniającą się spośród wszystkich formę. Jednak mimo tego całego rozwoju, wciąż żyjemy w cieniu amerykańskich youtuberów. To oni wyznaczają nowe trendy, a ich pomysły przekraczają dotychczasowe granice. Dlaczego zatem Jeff Wittek to jedna z ciekawszych postaci zza Oceanu?